Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z czerwiec, 2024

SPIRITS WAY - Attendite a falsis prophetis (2024)

  No i mamy kolejny powrocik po kilku ładnych latach przerwy, bo od poprzedniego albumu tej dowodzonej przez Tomasza Radzikowskiego ekipy minęło już 9 lat. Od tej pory zmienił się skład zespołu oraz miejsce jego stacjonowania gdyż Warszawa została zamieniona na Londyn. Zespół stał się międzynarodowy bo wraz z Tomaszem w nagraniach udział wzięli perkusista, będący również producentem płyty Shaun Black, oraz basista Jim Ross. Co znajdziemy na nowym albumie Spirits Way i czy w ogóle warto po niego sięgnąć? Już piszę. Warto zdecydowanie. I wydaje mi się, że większość fanów death metalu będzie zdecydowanie usatysfakcjonowana. Podkreślić należy, że Spirits Way starają nikogo nie kopiować ani naśladować. Słychać, że Tomaszowi zależy aby nie być grupą rekonstrukcyjną i mocno stara się nadać zespołowi własny styl. Oczywiście, w death metalu jest to w 100% niemożliwe, ale korzystając z wielu klasycznych brzmień i rozwiązań znajdziemy na tym materiale również sporo dźwięków które możemy koj...

SHORT 9

  COFFINS - Sinister Oath (2024) Szósty album japońskiej ekipy rozrywa na strzępy i rozciera na proch. Mocne riffy, głęboki growl, przytłaczające zwolnienia. Lament i śmierć, bitwa i rozpacz. Death/doom w najlepszym wydaniu, ta płyta wciąga i nie daje spokoju. Sprawdźcie sami. EXHUMATION - Master's personae (2024) Tym razem Indonezja i czwarty album tej bezlitosnej załogi. Fascynujący i klimatyczny death metal, który tak naprawdę jest tylko punktem tu wyjściowym, bo indonezyjczycy mają dryg do mieszania stylami. Więc ten death ma sporo odcieni black czy thrash. Jest to kapitalnie zagrane, z wielka pasją i wyczuciem, z dala od trendów i oczekiwań. Ma ten album w sobie jakąś pierwotną moc. Polecam, super granie.

SHORT 8

  ROTTING CHRIST - Pro Xristou (2024). Grecy to jeden z najważniejszych zespołów jeżeli chodzi o wpływ na mój dzisiejszy gust muzyczny i wybaczam im więcej niż innym. Ale ta płyta ma za dużo pompy a za mało mroku. Oczywiście jest to super nagrane, ładnie brzmi, są dopracowane kompozycje ale ja wracam do "Non Serviam". Albo chociaż do "Kata Ton....". NOCTURNUS AD - Unicursal (2024). Niezła kosmiczna metalowa jazda bez trzymanki. Przemierzamy galaktyki w szalonym tempie. Masa riffów i pomysłów upchanych na jednym albumie. I choć ta maniera wokalna nie do końca mi pasuje tak jako całość brzmi to fascynująco. Mocna rzecz. ENGULFED - Unearthly Litanies of Despair (2024). Łożesz ty. Ależ cios z Turcji. Potężny death metal dla fanów mieszanki starych Morbidów, Incantation czy Hyperdontia. Jak to brzmi! Ściany pękają przy tych pięknie świdrujących gitarach. Słuchać głośno. Zajebiste.