Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z maj, 2026

IMPURE DECLARATION - "Of Veins, Tendons and Bones" (2026)

  Nareszcie, można rzec. Ale czekać było warto te długie 8 lat na debiutancki album tej bandy zwyroli z Poznania. Skąd taki epitet już na początku opinii mej? A k***wa zapodajcie sobie ten albumik. Już wiecie, prawda? Muzyczni zwyrole nagrali płytę dla innych muzycznych zwyroli. Bo przecież 99% ludności po zarzuceniu im tej muzy stwierdzi, że dźwięki młota udarowego to rozkosz przy Impure Declaration. Ale ten pozostały 1%, ten który lubi wilgotne piwnice, zapach stęchlizny i gnijących ziemniaków będzie zachwycony. ID przybyli by pokazać swoją bestialską odmianą death/doom/black/war metalu wielkie wywalenie na wielkie sceny, wielkie trasy i wielkie festiwale. Oni chcą pogrążyć siebie i słuchaczy w infernalnej otchłani. Wszystko na tym albumie mi się podoba. Niski growl, surowe ale jakże z pomysłem szarpane gitary i naprawdę szalona, demoniczna sekcja. Klimat przy którym kopalnie Morii jawią się jako bajkowa oaza spokoju. Death metal nie powinien być przyjazny. Ten nie jest. Impure ...