Przejdź do głównej zawartości

THY DARKENED SHADE - Liber Lvcifer II: Mahapralaya (2023)

 Jest to zespół założony w 1999 roku w Atenach (nie ma drugiego miasta na świecie z tyloma zespołami) przez Semjazę, który do dzisiaj jest główną w nim postacią. Do tej pory na koncie 2 LP, kilka splitów i w bieżącym miesiącu właśnie wyrzucili na powierzchnię 3 album. Album który jest bardzo wymagający. Aby go docenić trzeba mu poświęcić sporo uwagi i czasu. Mamy tu black metal. Ale jest to black metal o wielu twarzach, wielowymiarowy, rytualny, skupiony na mistycznym klimacie. Nie znajdziecie tu piosenek i typowych dla greckiej sceny melodyjnych rozwiązań. Każdy utwór to osobna historia. Pełna praktyk okultystycznych, zaklęć i lucyferiańskiej atmosfery. Złożona z wielu warstw nakładających się na siebie. Gitary są złowrogie, pełne nie typowych dźwięków, pozwalające na wiele interesującemu basowi. Wokale zróżnicowane, opętane, pełne blackowego krzyku, deathowego growlu, śpiewanych inwokacji i okultystycznych rytuałów. Niemal hipnotycznych. Niebezpiecznych. Semjaza z ekipą nagrali bardzo osobisty album. Poświęcili mu wiele czasu. I tak jak wspomniałem wcześniej. Pobieżny odsłuch tego dzieła możecie sobie darować. Tu potrzeba czasu i skupienia...Jak podoba wam się Medieval Demon to Thy Darkened Shade jest dla Was. Brzmi inaczej, ale klimat ten sam. Polecam. Grecja jest szalona.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

TEMPLE OF DECAY - Profanus (2026)

  Temple Of Decay to solowy projekt (podziwiam) który właśnie wydał swój trzeci album o trafnym tytule "Profanus". Od razu powiem, podoba mi się bardzo. Jest to bezpretensjonalny black metal który został nagrany z pasją i czarnym jak smoła sercem. Nie ma tu potrzeby być najszybszym, najagresywniejszym a jest za to chłodny klimat, dużo zapamiętywanych melodii (już otwierający kawałek pt. "Wojna, Martwy Bóg i Błazen" to kapitalny mroczny hymn) i cały stek kierowanych w słuszną stronę bluźnierstw. Teksty są dosadne, proste ale nie mylić z prostackie i bardzo Anty. Podobają mi się i chce się krzyczeć razem "Wojna, wojna Tu i Teraz!!!". Żadnych samozwańczych poetów... Atmosferę robią głównie bardzo udane kompozycje. W tym zakresie słychać duży rozwój i postęp autora projektu. Czasem jest bardziej mrocznie, czasem bardziej dziko, czasem wojowniczo a czasem wręcz transowo i hipnotyzująco jak np. w "Miłosierdziu". Ważne jest to, że z każdym odsłuchem po...

OZZY OSBOURNE - No Escape From Now (2025)

  Ku***sko momentami przejmujący dokument o ostatnich latach Ozzy'ego. O jego zmaganiach z bólem, coraz to nowymi chorobami i zjebanymi operacjami. Nie wiem jakim cudem to wszystko zniósł i dał jeszcze pożegnalny koncert w Birmingham. Jak dobrze, że to się udało bo możliwość podziękowania fanom była jego ostatnim marzeniem. Przy tych wszystkich dolegliwościach czasem jeszcze potrafił coś palnąć w swoim stylu i rozbawić wszystkich dookoła. Widać jaką siłę ma muzyka bo potrafiła działać u niego terapeutyczne cuda. Myślę, że niejedna łza na tym filmie poleci. Zobaczcie bo warto choć ciężko się to ogląda... Ja teraz biorę się za książkę

PHOBOCOSM - Gateway (2025)

  Noooo, mocno się nam ten rok kończy. Kanadyjczycy z Montrealu atakują właśnie czwartym albumem i dalej mają jeden cel: siać niepokój. Tak jak na poprzednim albumie, mamy cudowanie rozbudowany klimat nadciągającej apokalipsy. Nie każdy potrafi go zbudować w tak sugestywny sposób jak Phobocosm. Zresztą kanadyjskie zespoły mają jakieś duże predyspozycje do tworzenia muzyki która przynosi odwrotność ukojenia. Ten death metal nie pozostawia obojętnym. Bestialskie riffy naprawdę wchodzą do łba z pełną mocą szpikulca do lobotomii. Gitary i wokal to potęga tego albumu. Wszystko w punkt zagrane i do tego bestialskie brzmienie. Cztery zaledwie utwory, poprzerywane interludiami daje w sumie 35 minut muzyki. Przy jej intensywności to idealny czas aby utrzymać uwagę nie pozostając za bardzo sponiewieranym. Jeśli podobał Wam się poprzedni ich album "Foreordained" to sięgajcie śmiało. "Gateway" to tak naprawdę jego kontynuacja, zresztą nagrana podczas tej samej sesji. Bierzcie ...