APOSENTO - No Safe Haven (2024). Losy tych hiszpańskich death metalowych konkwistadorów doskonale wpisują się w historię powrotów wielu zespołów mających swój start w początku lat 90-tych. Od czasu tego powrotu który w przypadku Aposento nastąpił w 2012 roku wydali już trzy płyty i teraz atakują po raz czwarty. I jeżeli uwielbiacie death metal który mocno jest zakorzeniony w klasycznym florydzkim brzmieniu z kilkoma europejskimi wpływami, ale jednocześnie też taki który wskazuje, że mamy 2024 a nie 1991 rok, to ten album jest dla Was, spróbujcie, ładnie gniecie.
VANGHELD - Atropos Doctrina (2024). Lubicie szwedzki death metal? Taki z odrobiną mroku, melancholii i całkiem sporą dawką melodii? To szósty już album VANHELGD powinien przypaść wam do gustu. Bardzo sprawnie zagrane z intrygującym północnym klimatem. Brzmienie lekko przybrudzone, czasem ze skrętem w stronę black, lukru który czasem się pojawia w innych zespołach tej sceny, na szczęście brak. Polecam. Fajnie grają.
Komentarze
Prześlij komentarz