O proszę. Album z gatunku nie czekałem, nie wiedziałem a się okazało, że bardzo potrzebowałem. Ekipa ze Słowenii nagrała naprawdę zajebisty materiał który potrafi momentami bardzo zaskoczyć. Na swoim drugim albumie zacna ta załoga kroi death metal o szwedzkim rodowodzie połączony z thrashowym jadem i black metalową agresją. Do tego jeszcze wyobraźcie sobie szczypta occult rocka a cała ta mieszanka ma doskonale dobrane proporcje i słucha się wybornie. Czasem riffy lecą jak szalone ("Rooted in Accursed Ground") żeby za chwilę zwolnić i kreować mroczny klimat (epicki kolos z niesamowitym basem "The Whip and the Pendulum") Do tego brzmienie. Brudne, przydymione nie mające nic wspólnego z wypieszczonymi produkcjami niektórych szwedzkich załóg spod znaku lukier death metalu. A do tego chłoszczący wokal i sekcja raz jadowita i szalona a raz wyważona i stonowana. Ja tam lubię takie dzikie i szalone rzeczy, bez kalkulacji zagrane co wypada a co nie. Powiem Wam, że warto si...
Kopie materiałów z bloga facebook: rg heavy world