Ło mateńko przecudowna, jakiż to jest wyjeb***y w kosmos album. Brazylijczycy w osobach Thiago Oliveiry oraz Fernando da Silveiry wprowadzili właśnie swój zespół na death/doom metalowy szczyt. Przesadzam? Być może, ale na razie ta płyta mocno zryła mi banie i chyba nie zamierza odpuszczać. Potężny, przytłaczający, masywny death metal z doomowymi zwolnieniami i ciężarem. Brutalność tej muzy jest ponadprzeciętna, miażdży i depcze a przy tym mamy tu cały wór niesamowicie chwytliwych riffów. To wielka sztuka i mało kto tak potrafi. Na drugim albumie Fossilization pokazuje jak wielki potencjał w nich drzemie. Liczę, że jeszcze nieraz pokażą na co ich stać. Potęga!
Kopie materiałów z bloga facebook: rg heavy world

Komentarze
Prześlij komentarz