Długo ekipa z HELL-BORN kazała czekać na swoje nowe dzieło, no ale w końcu jest i to jakie! Na wstępie napiszę że wydana przez ODIUM RECORDS
płyta jest po prostu zajebista, myślę, że dokładnie taką chcieli
nagrać a ja taką chciałem usłyszeć. Hell-born grają ten uciekający od
zaszufladkowania METAL z ogromnym luzem i taką fanowską pasją. Nie muszą
się z nikim w niczym ścigać. Nie są najszybsi, nie są najbrutalniejsi,
nie są najbardziej techniczni, nie są najbardziej melodyjni a wydają,
przynajmniej dla mnie, jedną z najlepszych płyt metalowych ostatnich lat
w tym kraju. Ten album jest wyjątkowy z powodów dla których każda płyta
jest albo dobra albo chujowa. Chodzi po prostu o kompozycję i ogólny
klimat. A tu kompozycje są doskonałe, każdy utwór jest zapamiętywalny,
melodyjny ( oczywiście nie mówimy tu o odpustowych melodyjkach) i
świetnie zagrany. Ja, jako długoletni fan zespołu i metalu jestem
zajebiście usatysfakcjonowany tą płytą. I nie ma co doszukiwać się czy
jest więcej death czy black czy thrash czy co tam jeszcze, czy jest
większy czy mniejszy old school, to jest po prostu prawdziwy HELL METAL.
Mam tylko cichą nadzieję, że następna płyta będzie szybciej...
Temple Of Decay to solowy projekt (podziwiam) który właśnie wydał swój trzeci album o trafnym tytule "Profanus". Od razu powiem, podoba mi się bardzo. Jest to bezpretensjonalny black metal który został nagrany z pasją i czarnym jak smoła sercem. Nie ma tu potrzeby być najszybszym, najagresywniejszym a jest za to chłodny klimat, dużo zapamiętywanych melodii (już otwierający kawałek pt. "Wojna, Martwy Bóg i Błazen" to kapitalny mroczny hymn) i cały stek kierowanych w słuszną stronę bluźnierstw. Teksty są dosadne, proste ale nie mylić z prostackie i bardzo Anty. Podobają mi się i chce się krzyczeć razem "Wojna, wojna Tu i Teraz!!!". Żadnych samozwańczych poetów... Atmosferę robią głównie bardzo udane kompozycje. W tym zakresie słychać duży rozwój i postęp autora projektu. Czasem jest bardziej mrocznie, czasem bardziej dziko, czasem wojowniczo a czasem wręcz transowo i hipnotyzująco jak np. w "Miłosierdziu". Ważne jest to, że z każdym odsłuchem po...
Komentarze
Prześlij komentarz