DESULTORY - Into Eternity


 Szwedzizna, ale porządna. W 1993 roku Metal Blade wydaje debiutancki LP obiecującej kapeli ze Sztokholmu o nazwie DESULTORY. Album "Into Eternity" nabyłem na kasecie i co tu dużo się rozpisywać, jeżeli chodzi o ten rodzaj death metalu to był on w mojej prywatnej czołówce. Może dlatego, że pomimo, iż nagrany w Sunlight Studio nie brzmiał do końca jak inne zespoły hurtowo produkowane wtedy przez Tomasa Skorsberga. Mamy tu dosyć ciekawą mieszankę brzmienia sztokholmskiego z tym co prezentowały wówczas kapele z Goeteborga. Mi takie granie siadło. Sporo melodii ale takich które nie pozbawiają zespół agresji i tej właśnie sztokholmskiej drapieżności, sporo thrashowych riffów i do tego sprawne umiejętności muzyków...Tak, to naprawdę dobre jest. Potem Desultory nagrywa jeszcze jeden niezły album "Bitterness" i zatraca się zmieniając styl na niesłuchalny...W 1996 roku nagrywają gniota "Swallow the snake" i szczęśliwie się rozwiązują. Wracają w 2010 roku z nie najgorszym wcale albumem, ale to ciągle debiut jest tym do czego wracam. No i demosy mieli też świetne...Mogli osiągnąć dużo więcej ale sami sobie winni...

Komentarze

  1. Stare dobre Desultory. Jest tu moc a potem kicha.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty