Z racji że na zewnątrz coraz chłodniej to myśli krążą wokół cieplutkiej Grecji. A jak Grecja to wiadomo: Unholy Hellenic Black Metal rządzi. Kolejnym jego przedstawicielem który chce Wam polecić to znakomity CULT OF EIBON. To kolejny zespół z Aten i kolejny który mentalnie utknął w pierwszej połowie lat 90-tych. Już pierwsze dźwięki debiutanckiego albumu, wydanego końcem października "Black Flame Dominion" nie zostawiają wątpliwości, jest klasycznie w stylu pierwszych dzieł Rotting Christ i Varathron. Mrok, okultyzm, kopa grekoblackowych riffów okraszonych czasem elementami heavy i hipnotyzujące wręcz melodie. Do tego złowieszcze i charakterystyczne rytmiczne gitary i już. Mamy to. Acha, no i jeszcze dodające niepokojącej atmosfery klawisze. Jak dla mnie? Super. Ale wiadomo, że ja z helleńskiego black metalu łykam wszystko niemalże. Innym niepotrzebne kopie bo można wrzucić sobie oryginał czyli np "Thy Mighy Contract". A jeszcze inni w ogóle nie trawią tych klimatów. No i luz bo przecież każdy ma swój gust, to oczywiste. Ale jak ktoś ma tak jak ja, to po Cult of Eibon sięgajcie śmiało. Będziecie zadowoleni.
Myślę że zdecydowanej większości death maniaków ta nazwa jest z pewnością znana. Australijczycy już od wielu lat młócą swój bestialski death metal a poprzedni album z 2022 roku "Abomination of the Flames" był po prostu genialny. Teraz przywalają epką choć dla sporej ilości innych kapel to pewnie byłby pełny album. Epka jednak epce nierówna, 9 minut Vadera a tu 30 minut...Nieważne w sumie. Ważne jak znowu świetną rzecz nagrali Beyond Mortal Dreams. Znów zioną ogniem i siarką z niesamowitą precyzją. Tu się chłonie każdą nutę. Ale żeby tak się stało trzeba poświęcić tej muzyce sporo atencji. Bo się dzieje. Ile tu przestrzeni i wielowymiarowości. Dla mnie Australijczycy to mistrzowie łączenia brutalności z klimatem. A jak bardzo potrafią być różnorodni w tym co robią to wystarczy posłuchać np. otwierającego "Arachnivore" potem epickiego z czystymi wokalami "Bred for Possession" i niesamowitego coveru Forbidden, ależ to brawurowe wykonanie...Tytuł albumu dos...
Komentarze
Prześlij komentarz