Z racji że na zewnątrz coraz chłodniej to myśli krążą wokół cieplutkiej Grecji. A jak Grecja to wiadomo: Unholy Hellenic Black Metal rządzi. Kolejnym jego przedstawicielem który chce Wam polecić to znakomity CULT OF EIBON. To kolejny zespół z Aten i kolejny który mentalnie utknął w pierwszej połowie lat 90-tych. Już pierwsze dźwięki debiutanckiego albumu, wydanego końcem października "Black Flame Dominion" nie zostawiają wątpliwości, jest klasycznie w stylu pierwszych dzieł Rotting Christ i Varathron. Mrok, okultyzm, kopa grekoblackowych riffów okraszonych czasem elementami heavy i hipnotyzujące wręcz melodie. Do tego złowieszcze i charakterystyczne rytmiczne gitary i już. Mamy to. Acha, no i jeszcze dodające niepokojącej atmosfery klawisze. Jak dla mnie? Super. Ale wiadomo, że ja z helleńskiego black metalu łykam wszystko niemalże. Innym niepotrzebne kopie bo można wrzucić sobie oryginał czyli np "Thy Mighy Contract". A jeszcze inni w ogóle nie trawią tych klimatów. No i luz bo przecież każdy ma swój gust, to oczywiste. Ale jak ktoś ma tak jak ja, to po Cult of Eibon sięgajcie śmiało. Będziecie zadowoleni.
Temple Of Decay to solowy projekt (podziwiam) który właśnie wydał swój trzeci album o trafnym tytule "Profanus". Od razu powiem, podoba mi się bardzo. Jest to bezpretensjonalny black metal który został nagrany z pasją i czarnym jak smoła sercem. Nie ma tu potrzeby być najszybszym, najagresywniejszym a jest za to chłodny klimat, dużo zapamiętywanych melodii (już otwierający kawałek pt. "Wojna, Martwy Bóg i Błazen" to kapitalny mroczny hymn) i cały stek kierowanych w słuszną stronę bluźnierstw. Teksty są dosadne, proste ale nie mylić z prostackie i bardzo Anty. Podobają mi się i chce się krzyczeć razem "Wojna, wojna Tu i Teraz!!!". Żadnych samozwańczych poetów... Atmosferę robią głównie bardzo udane kompozycje. W tym zakresie słychać duży rozwój i postęp autora projektu. Czasem jest bardziej mrocznie, czasem bardziej dziko, czasem wojowniczo a czasem wręcz transowo i hipnotyzująco jak np. w "Miłosierdziu". Ważne jest to, że z każdym odsłuchem po...
Komentarze
Prześlij komentarz