Przejdź do głównej zawartości

FRIGHTFUL - "Spectral creator"

Macie czasem tak, że pomimo, iż album spełnia wszelkie cechy żeby należał do Waszych ulubionych a coś nie pyka? Jest brzmienie, fajny groove, klimat, atmosfera i ulubiony gatunek ale coś jest nie tak? Jak tak miałem z debiutem naszych naszych rodaków z FRIGHTFUL "Spectral Creator". Wszystko się na tej płycie zgadza ale relacje między nami były na początku dosyć chłodne. Mając jednak świadomość że to jednak ze mną jest coś nie tak, dałem jej szansę i dziś jesteśmy razem. Szczęśliwi. Bo w końcu trafiło do mnie że to jest kawał świetnej muzy i ja nie mam żadnych wątpliwości że przyszłość może należeć do Frightful. Bo potrafią czerpać luz i radochę z grania, bo nie mają spiętej dupy i rozwijają się z materiału na materiał. Agresywny death/thrash/black czy co tam jeszcze, w ich wykonaniu brzmi autentycznie i choć osadzony w przełomie lat 80/90 nie sprawia wrażenia twórczości grupy rekonstrukcyjnej. Kapitalne riffy, melodyka pozwalająca zapamiętać wiele fragmentów, szalony perkusista i płynnie przechodzące kompozycje. Pasja, radość i szacunek dla idoli. Naprawdę, z każdym odsłuchem mój siwiejący łeb buja się do tej muzy coraz bardziej. Gratulacje za brzmienie, takie w sam raz. Nie za surowe i nie za nowoczesne. Więc jeżeli w przypadku tej płyty mieliście tak jak ja, to dajcie jej drugą szansę. Warto. Polecam. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

TEMPLE OF DECAY - Profanus (2026)

  Temple Of Decay to solowy projekt (podziwiam) który właśnie wydał swój trzeci album o trafnym tytule "Profanus". Od razu powiem, podoba mi się bardzo. Jest to bezpretensjonalny black metal który został nagrany z pasją i czarnym jak smoła sercem. Nie ma tu potrzeby być najszybszym, najagresywniejszym a jest za to chłodny klimat, dużo zapamiętywanych melodii (już otwierający kawałek pt. "Wojna, Martwy Bóg i Błazen" to kapitalny mroczny hymn) i cały stek kierowanych w słuszną stronę bluźnierstw. Teksty są dosadne, proste ale nie mylić z prostackie i bardzo Anty. Podobają mi się i chce się krzyczeć razem "Wojna, wojna Tu i Teraz!!!". Żadnych samozwańczych poetów... Atmosferę robią głównie bardzo udane kompozycje. W tym zakresie słychać duży rozwój i postęp autora projektu. Czasem jest bardziej mrocznie, czasem bardziej dziko, czasem wojowniczo a czasem wręcz transowo i hipnotyzująco jak np. w "Miłosierdziu". Ważne jest to, że z każdym odsłuchem po...

OZZY OSBOURNE - No Escape From Now (2025)

  Ku***sko momentami przejmujący dokument o ostatnich latach Ozzy'ego. O jego zmaganiach z bólem, coraz to nowymi chorobami i zjebanymi operacjami. Nie wiem jakim cudem to wszystko zniósł i dał jeszcze pożegnalny koncert w Birmingham. Jak dobrze, że to się udało bo możliwość podziękowania fanom była jego ostatnim marzeniem. Przy tych wszystkich dolegliwościach czasem jeszcze potrafił coś palnąć w swoim stylu i rozbawić wszystkich dookoła. Widać jaką siłę ma muzyka bo potrafiła działać u niego terapeutyczne cuda. Myślę, że niejedna łza na tym filmie poleci. Zobaczcie bo warto choć ciężko się to ogląda... Ja teraz biorę się za książkę

PUTRIDITY - Morbid Ataraxia (2025)

  Myślę że fanom brutalnych dźwięków specjalnie tej nazwy nie muszę przedstawiać ale dla tych co nie znają garść podstawowych informacji. Putridity to początkowo projekt jednoosobowy zmajstrowany przez gitarzystę Andrea Aimone. Demówki trzaskał jeszcze sam ale już debiutancki album z 2007 roku pt. "Mental Prolapse Induces Necrophilism" nagrał już z pełną załogą. Od poprzedniego albumu minęło już 10 lat ale dwa lata temu po ogarnięciu nowego składu dostaliśmy epkę "Greedy Gory Gluttony". Teraz dostajemy nowy, a w sumie dopiero czwarty, album włoskiej ekipy. Do rzeczy zapewne powiecie, jak muza? Otóż moi drodzy to kosa niesamowita. Jednocześnie piękny i obleśny, odpychający i przyciągający, przeklęty i błogosławiony a jednym słowem mówiąc łomot. Co za natężenie piekielnych dźwięków, gitarowa brutal death metalowa chłosta w każdej sekundzie, ekstremalna soniczna nawałnica. Nie sposób docenić niesamowitej pracy perkusji która przy całym szaleństwie wali z niesamowitą pr...