Mam wrażenie że druga płyta pochodzącego z Łowicza Infernal Bizarre przechodzi jakoś tak po cichu a z pewnością zasługuje na nieco uwagi. Album ten zwie się "Mroczne dziedzictwo" i tak, zgadza się, w całości zaśpiewany czy raczej wyryczany jest w naszym ojczystym języku. Tytuł świetnie nawiązuje do zawartości. Bo zespół korzysta właśnie z takiego dziedzictwa. Dziedzictwa metalowego z lat 90-tych ze słyszalnym jednak wyraźnie własnym sznytem. Ekipa proponuje nam klasyczny death metal z thrashowymi naleciałościami. Bardzo sprawnie zagrany z naprawdę fajnymi pomysłami i kompozycjami. Przyciągają szczególnie ostre riffy, świetny wokal i perkusja trafiająca zawsze w punkt. Brzmienie to również plus. Nie ma niepotrzebnego w tym wypadku piwniczenia, ani też zbytniego przekombinowania i nadmiernej sterylności. Klasycznie i przyjemnie dla ucha. Duży plus. Na uwagę zasługują również teksty. Nie jest prostą rzeczą używać naszego języka w takiej muzyce. Bo zdarzają się wierszokleci, miernie naśladujący styl młodopolskich poetów, albo znowuż zdarzają się tekściarze tak dosadni, że aż śmieszni. Tu jest naprawdę dobrze. Teksty ciekawią i intrygują. Znakomicie pasują do całości. Tak więc co by nie przedłużać, to znajdźcie trochę czasu i poświęćcie go Infernal Bizarre. Spoko kapela mówię Wam.
Temple Of Decay to solowy projekt (podziwiam) który właśnie wydał swój trzeci album o trafnym tytule "Profanus". Od razu powiem, podoba mi się bardzo. Jest to bezpretensjonalny black metal który został nagrany z pasją i czarnym jak smoła sercem. Nie ma tu potrzeby być najszybszym, najagresywniejszym a jest za to chłodny klimat, dużo zapamiętywanych melodii (już otwierający kawałek pt. "Wojna, Martwy Bóg i Błazen" to kapitalny mroczny hymn) i cały stek kierowanych w słuszną stronę bluźnierstw. Teksty są dosadne, proste ale nie mylić z prostackie i bardzo Anty. Podobają mi się i chce się krzyczeć razem "Wojna, wojna Tu i Teraz!!!". Żadnych samozwańczych poetów... Atmosferę robią głównie bardzo udane kompozycje. W tym zakresie słychać duży rozwój i postęp autora projektu. Czasem jest bardziej mrocznie, czasem bardziej dziko, czasem wojowniczo a czasem wręcz transowo i hipnotyzująco jak np. w "Miłosierdziu". Ważne jest to, że z każdym odsłuchem po...
Komentarze
Prześlij komentarz