Przejdź do głównej zawartości

TOUGHNESS - The Prophetic Dawn (2022).


 


Debiut puławsko - lubelskiej ekipy zaskakuje i intryguje. Zaskakuje dosyć oryginalną jak na nasz kraj, interpretacją death metalu. A intryguje mroczną atmosferą oraz uczuciem niepokoju znanym choćby z ostatnich płyt Immolation. Jest to bardzo wciągające słuchacza granie. Ma się wrażenie, że jest bardzo spontaniczne, że to płynie z chłopaków naturalnie. Przyszli na próbę, wzięli wiosła i poleciało. Jest okrutnie i mrocznie. Ciężar znany z Incantation spotyka się z maniakalnymi i obłąkanymi riffami rodem z piwnic Finlandii. Do tego wściekle "wibrujące" gitary których styl uwielbiam. Słychać też, że w Toughness wyznają potęgę rytmu. Nie ma mowy o jakimkolwiek chowaniu basu. Brzmi niezwykle zadziornie i hula z perkusją aż miło. Czasem słychać, że ekipę trochę ponosi fantazja i nie do końca jeszcze są pewni w którą stronę skręcić. Ale to dobrze, odrobina chaosu w death metalu to nie jest minus tylko plus. Bardziej liczy się szczerość przekazu niż kompozycja wyważona co do każdej zagranej nuty. I powiem Wam, że jestem coraz bardziej spokojny o przyszłość death metalu, jak w sumie młoda załoga wydaje tak świadomy debiut. I zwróćcie jeszcze uwagę na nietypową okładkę. Autorką obrazu jest Julia Zaręba, przyjaciółka kapeli. Zaskakująca rzecz. Tak więc "The Prophetic Dawn" polecam gorąco Waszej uwadze. Warto. Naprawdę.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

TEMPLE OF DECAY - Profanus (2026)

  Temple Of Decay to solowy projekt (podziwiam) który właśnie wydał swój trzeci album o trafnym tytule "Profanus". Od razu powiem, podoba mi się bardzo. Jest to bezpretensjonalny black metal który został nagrany z pasją i czarnym jak smoła sercem. Nie ma tu potrzeby być najszybszym, najagresywniejszym a jest za to chłodny klimat, dużo zapamiętywanych melodii (już otwierający kawałek pt. "Wojna, Martwy Bóg i Błazen" to kapitalny mroczny hymn) i cały stek kierowanych w słuszną stronę bluźnierstw. Teksty są dosadne, proste ale nie mylić z prostackie i bardzo Anty. Podobają mi się i chce się krzyczeć razem "Wojna, wojna Tu i Teraz!!!". Żadnych samozwańczych poetów... Atmosferę robią głównie bardzo udane kompozycje. W tym zakresie słychać duży rozwój i postęp autora projektu. Czasem jest bardziej mrocznie, czasem bardziej dziko, czasem wojowniczo a czasem wręcz transowo i hipnotyzująco jak np. w "Miłosierdziu". Ważne jest to, że z każdym odsłuchem po...

OZZY OSBOURNE - No Escape From Now (2025)

  Ku***sko momentami przejmujący dokument o ostatnich latach Ozzy'ego. O jego zmaganiach z bólem, coraz to nowymi chorobami i zjebanymi operacjami. Nie wiem jakim cudem to wszystko zniósł i dał jeszcze pożegnalny koncert w Birmingham. Jak dobrze, że to się udało bo możliwość podziękowania fanom była jego ostatnim marzeniem. Przy tych wszystkich dolegliwościach czasem jeszcze potrafił coś palnąć w swoim stylu i rozbawić wszystkich dookoła. Widać jaką siłę ma muzyka bo potrafiła działać u niego terapeutyczne cuda. Myślę, że niejedna łza na tym filmie poleci. Zobaczcie bo warto choć ciężko się to ogląda... Ja teraz biorę się za książkę

PUTRIDITY - Morbid Ataraxia (2025)

  Myślę że fanom brutalnych dźwięków specjalnie tej nazwy nie muszę przedstawiać ale dla tych co nie znają garść podstawowych informacji. Putridity to początkowo projekt jednoosobowy zmajstrowany przez gitarzystę Andrea Aimone. Demówki trzaskał jeszcze sam ale już debiutancki album z 2007 roku pt. "Mental Prolapse Induces Necrophilism" nagrał już z pełną załogą. Od poprzedniego albumu minęło już 10 lat ale dwa lata temu po ogarnięciu nowego składu dostaliśmy epkę "Greedy Gory Gluttony". Teraz dostajemy nowy, a w sumie dopiero czwarty, album włoskiej ekipy. Do rzeczy zapewne powiecie, jak muza? Otóż moi drodzy to kosa niesamowita. Jednocześnie piękny i obleśny, odpychający i przyciągający, przeklęty i błogosławiony a jednym słowem mówiąc łomot. Co za natężenie piekielnych dźwięków, gitarowa brutal death metalowa chłosta w każdej sekundzie, ekstremalna soniczna nawałnica. Nie sposób docenić niesamowitej pracy perkusji która przy całym szaleństwie wali z niesamowitą pr...