DARGOR - Ascend To Infinity (2022)


 Dargor to kapela z Krosna założona przez gitarzystę Michała Kustrę udzielającego się dotychczas w kilku lokalnych kapelach m.in. Krusher. Do tej pory na koncie dwie niezłe epki a teraz przyszedł czas na debiutancki album. Krośnianie poruszają się w stylu który w naszym kraju jest niezbyt popularny bo melodyjny black metal to u nas raczej się nie przyjął w takim stopniu jak w reszcie Europy. Szczerze się przyznam, że i ja również do zespołów z taką łatką podchodzę sceptycznie. Generalnie nudzą mnie te melodyjki oraz nieudolne z reguły czyste zaśpiewy i po max. 5 minutach, robię ziew i wyłączam unikając podobnej muzy przez kilka tygodni. Natomiast, ku mojemu w sumie zdziwieniu, z Dargor jest inaczej. Dargor potrafił mnie zainteresować swoją muzyczną wizją, przyciągnąć nie tylko na 5 minut, ale na zdecydowanie dłuższy czas. Czym to uczynił? Ano niczym innym jak znakomitymi kompozycjami popartymi świetnym warsztatem instrumentalnym. Dargor potrafi stworzyć mocno zapamiętywalne melodie unikając przy tym nieznośnego przelukrowania. Tkają ten swój melodyjny black metal z wyraźnymi elementami tradycyjnego heavy metalu czy melodyjnego death metalu. Taka proporcjonalna mieszanka Nethebird, Inqusition czy Naglfar z dodatkiem podkarpackiego klimatu. Są agresywne wokale i to zarówno blackowy krzyk jak i growl. Są ładnie tremolujące gitary, agresywna perkusja i klimatyczne klawisze. Brzmienie przestrzenne, klarowne, może dla mnie aż zanadto ale do takiej muzy pasuje idealnie. Szczerze powiedziawszy to bardzo polecam jako odskocznię od bardziej brutalnych dźwięków. Ekipa z Krosna naprawdę daje rady. Polecam.

Komentarze

Popularne posty