Przejdź do głównej zawartości

KINGDOM - Abusive Worship in the Chamber of Shame

 Mój Lucyferze, to już tyle lat....Czas zapierdala bo płocka banda napierdala w death metal już ze 20 lat. I ciągle robi to zajebiście pozostając nieco w cieniu największych death metalowych nazw tego kraju i bardzo kurwa jego mać niesłusznie. Bo Kingdom wydał właśnie szósty pełny album i ponownie nie zawodzi ani przez moment. Ponownie nagrali album niezwykle spójny, wciągający i obskurny. Uwielbiam u nich ten piwniczny posmak, niemal czuć z muzyki wilgoć i zgniliznę. Już otwarcie to piękne pierdolnięcie. Zaryczany w ojczystym języku "Obelżywy Kult" od razu jasno daje do zrozumienia. Nie ma miękkiej gry. Kingdom nie łagodnieje. Kingdom nie odpuszcza. Kingdom wali w ryj. Szkoda, że tylko jeden kawałek po Polsku bo wychodzi im to przednio. Cały album natomiast trwa 34 minuty i to jest w punkt. Nie mowy o nudzie. Gitary tną gęsto, ładnie sprzęgają, za nimi w świetnym rytmie kroczy bas. Wokal? Dla mnie do takiej muzy idealny. Do czego można się przyjebać? Coś mi brzmienie perkusji nie pasi do końca ale dopuszczam możliwość że to moje starzejące się ucho gównianie słucha...Zajebiście wychodzą im jeszcze zmiany tempa, te zwolnienia są naprawdę potężne. Tak więc jeżeli jak ja lubicie klasyczny death to uderzajcie do Old Temple bo to teraz oni wydają albumy załogi z Płocka. Polecam.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

TEMPLE OF DECAY - Profanus (2026)

  Temple Of Decay to solowy projekt (podziwiam) który właśnie wydał swój trzeci album o trafnym tytule "Profanus". Od razu powiem, podoba mi się bardzo. Jest to bezpretensjonalny black metal który został nagrany z pasją i czarnym jak smoła sercem. Nie ma tu potrzeby być najszybszym, najagresywniejszym a jest za to chłodny klimat, dużo zapamiętywanych melodii (już otwierający kawałek pt. "Wojna, Martwy Bóg i Błazen" to kapitalny mroczny hymn) i cały stek kierowanych w słuszną stronę bluźnierstw. Teksty są dosadne, proste ale nie mylić z prostackie i bardzo Anty. Podobają mi się i chce się krzyczeć razem "Wojna, wojna Tu i Teraz!!!". Żadnych samozwańczych poetów... Atmosferę robią głównie bardzo udane kompozycje. W tym zakresie słychać duży rozwój i postęp autora projektu. Czasem jest bardziej mrocznie, czasem bardziej dziko, czasem wojowniczo a czasem wręcz transowo i hipnotyzująco jak np. w "Miłosierdziu". Ważne jest to, że z każdym odsłuchem po...

OZZY OSBOURNE - No Escape From Now (2025)

  Ku***sko momentami przejmujący dokument o ostatnich latach Ozzy'ego. O jego zmaganiach z bólem, coraz to nowymi chorobami i zjebanymi operacjami. Nie wiem jakim cudem to wszystko zniósł i dał jeszcze pożegnalny koncert w Birmingham. Jak dobrze, że to się udało bo możliwość podziękowania fanom była jego ostatnim marzeniem. Przy tych wszystkich dolegliwościach czasem jeszcze potrafił coś palnąć w swoim stylu i rozbawić wszystkich dookoła. Widać jaką siłę ma muzyka bo potrafiła działać u niego terapeutyczne cuda. Myślę, że niejedna łza na tym filmie poleci. Zobaczcie bo warto choć ciężko się to ogląda... Ja teraz biorę się za książkę

PUTRIDITY - Morbid Ataraxia (2025)

  Myślę że fanom brutalnych dźwięków specjalnie tej nazwy nie muszę przedstawiać ale dla tych co nie znają garść podstawowych informacji. Putridity to początkowo projekt jednoosobowy zmajstrowany przez gitarzystę Andrea Aimone. Demówki trzaskał jeszcze sam ale już debiutancki album z 2007 roku pt. "Mental Prolapse Induces Necrophilism" nagrał już z pełną załogą. Od poprzedniego albumu minęło już 10 lat ale dwa lata temu po ogarnięciu nowego składu dostaliśmy epkę "Greedy Gory Gluttony". Teraz dostajemy nowy, a w sumie dopiero czwarty, album włoskiej ekipy. Do rzeczy zapewne powiecie, jak muza? Otóż moi drodzy to kosa niesamowita. Jednocześnie piękny i obleśny, odpychający i przyciągający, przeklęty i błogosławiony a jednym słowem mówiąc łomot. Co za natężenie piekielnych dźwięków, gitarowa brutal death metalowa chłosta w każdej sekundzie, ekstremalna soniczna nawałnica. Nie sposób docenić niesamowitej pracy perkusji która przy całym szaleństwie wali z niesamowitą pr...