OUIJA - Fathomless Hysteros (2022)
Pochodząca z gorącej Hiszpanii OUIJA nie dostarcza nam swoich albumów zbyt często. "Fathomless Hysteros" to zaledwie 3 album tej istniejącej od 1997 roku kapeli. Ale jak to mówią lepiej późno niż wcale i także oto jest. Nowe dzieło Midgarda i spółki. Dodam od razu - bardzo dobre dzieło. Ouija serwuje nam black metal który jest mixem fascynacji czarną sztuką z melodyjnych rejonów Skandynawii z mrocznym i atmosferycznym klimatem południa Europy. Właśnie ten mroczny, tajemniczy klimat jest cechą główną tego albumu. Jest melodyjnie ale z odpowiednią dawką surowego chłodu. Lubię takie mieszanki. Czasem słychać wręcz heavy metalowe riffy okraszone diabelskim pierwiastkiem. Album jest urozmaicony, kompozycje różnorodne, potrafiące zatrzymać słuchacza na dłużej. Do tego potężna perkusja, fantastycznie brzmiące tremola i agresywny bas. I mroczny wokal Midgarda, kojarzący się z charakterystycznymi mistrzami hellenic black metalu. Ouija nie zawodzi, także jeżeli lubicie taki rodzaj muzy to śmiało. Polecam.

Komentarze
Prześlij komentarz