PROFANE ORDER - One Nightmare Unto Another (2023)
Dzisiaj zapraszam Was do kanady, a konkretnie do Montrealu gdzie stacjonuje PROFANE LORD który właśnie wydał swoją drugą płytę. Propozycja Kanadyjczyków to chamski Death czy tam może War metal. Plujący ogniem po wcześniejszym wytaplaniu w smole. Czerpiący od ziomków (Blasphemy, Revenge, Conqueror) i reszty świata (Archgoat, Antichrist Siege Machine itp). Bez niepotrzebnych subtelności młócą kapitalne riffy i imponują rytmiką. Czasem naprawdę przybiera to wrażenie obcowania z muzyczną wersją odgłosów broni maszynowej. Bez szans ucieczki. Bez litości. Czasem ekipa zwalnia i uderzają w średnich tempach, wtedy pojawiają się mocno zapamiętywalne fragmenty, ale po chwili znów jest napierdalalnie do przodu. I brzmią wtedy pięknie. Duży postęp w porównaniu do przedniego albumu. I ten cały talerz tłustych riffów...Bierzcie i jedzcie z tego wszyscy. Jest kocioł, moc i energia. Polecam.

Komentarze
Prześlij komentarz