SEPULCRUM - Lamentation of Immolated Souls (2023)
Ordynarny death metal. Myślę, że takie określenie znakomicie pasuje do debiutanckiego albumu chilijczyków z Sepulcrum. Ordynarnie doskonały. Bo taki death metal to ja uwielbiam, taka muza mi w kościach gra. Kapela istnieje od 2019 roku i po wydaniu w 2020 roku epki przyszedł czas na fulla. I jak dla mnie to jest to debiut imponujący. klasyczny, opętany death metal. Czasem bardziej w stylu Morbid Angel ( np takie ciosy jak: Slitting Coagulated Mass czy Caustic Inhalation), czasem w stylu Deicide, czasem Death, czasem Pestilence a czasem nawet Grave. wszystko oczywiście wczesnych. Ale nie mówimy tu o żadnych marnych naśladowcach. W tym wszystkim Sepulcrum dodaje też sporo własnego ognia. Posłuchajcie otwierającego płytę Orbital Teratoma z obłędnymi, zapamietywalnymi riffami czy następnego Schizoprenic Amputation, gdzie nie tracąc z agresji i surowości potrafili zrobić świetną kompozycję z riffem który nie pozwala usiedzieć spokojnie. Musisz przebierać palcami po wyimaginowanym gryfie gitary lub basu bo jego partie są tu naprawdę piekielne. Całość brzmi naprawdę stylowo, album nie nudzi nawet przez chwilę, do tego wokal pasujący i wkomponowujący się idealnie w całość. Także już dłużej nie czytać tylko słuchać! Warto. Polecam gorąco.

To jest naprawdę dobre!
OdpowiedzUsuń