No cóż, prawda jest taka, że thrash gości u mnie stosunkowo rzadko bo jednak zdecydowanie częściej sięgam po inne gatunki metalu. Ale gdy pojawia się jakiś świetny album w tej kategorii to czemu nie, w końcu thrash to kawał metalowej historii z wieloma legendarnymi nazwami i płytami. I do wielu z nich nawiązują Chilijczycy z Trastorned którzy szeroko czerpią z mistrzów późnych lat 80-tych, kierując swoje fascynacje zwłaszcza ku Bay Arena, choć oczywiście nie tylko. Trastorned choć istnieją od 15 lat to dopiero teraz wydali debiutancki album. "Into the Void" to solidny, zagrany z polotem i precyzją thrash który zdecydowanie powinien przypaść do gustu miłośnikom gatunku. Fani Vio-Lence, Forbidden, Exodus czy Dark Angel powinni być usatysfakcjonowani. Potrafili zgrabnie połączyć szaleństwo z precyzją. Riffy, w połączeniu z bardzo zgrabną sekcją rytmiczną potrafią przenieść nas w czasie. Do czasu młodości, malunków na katanach, przegrywanych kaset, rysowanych w zeszytach logo etc. Jest tu szybko, technicznie, bez miejsca na niepotrzebne wypełniacze. Czasami Trastorned zwolnią i jednak cały czas brzmią autentycznie i przekonywująco. No mówię Wam, naprawdę spoko ten album. Polecam.
Myślę że zdecydowanej większości death maniaków ta nazwa jest z pewnością znana. Australijczycy już od wielu lat młócą swój bestialski death metal a poprzedni album z 2022 roku "Abomination of the Flames" był po prostu genialny. Teraz przywalają epką choć dla sporej ilości innych kapel to pewnie byłby pełny album. Epka jednak epce nierówna, 9 minut Vadera a tu 30 minut...Nieważne w sumie. Ważne jak znowu świetną rzecz nagrali Beyond Mortal Dreams. Znów zioną ogniem i siarką z niesamowitą precyzją. Tu się chłonie każdą nutę. Ale żeby tak się stało trzeba poświęcić tej muzyce sporo atencji. Bo się dzieje. Ile tu przestrzeni i wielowymiarowości. Dla mnie Australijczycy to mistrzowie łączenia brutalności z klimatem. A jak bardzo potrafią być różnorodni w tym co robią to wystarczy posłuchać np. otwierającego "Arachnivore" potem epickiego z czystymi wokalami "Bred for Possession" i niesamowitego coveru Forbidden, ależ to brawurowe wykonanie...Tytuł albumu dos...

Komentarze
Prześlij komentarz