VOMITORY - All Heads Are Gonna Roll (2023)

 

To już 34 lata od założenia zespołu przez braci Gustafsson i 31 lat od ich pierwszego wydawnictwa. Lecz pomimo upływu czasu nadal potrafią zaserwować nam pyszny kawał death metalowego mięcha, zagranego z pasją nastolatka a nie siwiejącego pięćdziesięciolatka. Po 12 latach przerwy Vomitory powrócili i całe szczęście. Całe szczęście bo nagrali znakomitą płytę. Dziką, bardzo sprawnie łączącą wpływy szwedzkiego death metalu z florydzkimi. Świeże, urozmaicone riffy, dopracowane kompozycje, znakomicie wyważone połączenie brutalności z pewną jednak przystępnością. Jest szybko, miażdżąco, choć zdarzają się lżejsze fragmenty jak np. "Dead men stalking" gdzie bywa prawie "przebojowo". W każdym razie ja nie będę się dłużej rozwodził, to jest Vomitory i wiadomo o co chodzi. Chciałem w sumie tylko powiedzieć że powrócili w wielkim stylu. Warto było czekać. Zajebista płyta.

Komentarze

Popularne posty