CYSTIC - Palace of Shadow (2023)
Hola, hola, hola skrolujący mości Panie i Panowie. Wstrzymajcie kciuki na kilka sekund bo jeżeli kochacie death metal to debiutancki album CYSTIC jest dla Was. Pochodzące z Seattle w juesej trio rozpierdoliło mnie całkowicie i dla tegoż również Was zachęcam do zapoznania się z tym dziełem. Po klimatycznym, ładnie wyplumkanym intrze pt. Vista, zaczyna się prawdziwa death metalowa chłosta. Autopsy na potężnych sterydach, mieli, łamie, dosłownie słychać odgłosy pękających kości. Goście brzmią do tego jakby wychowali się na bagnie i taplali się w nim podczas nagrań. Posłuchajcie tych gitar, szalonego basu i perkusji, momentami nie wiem czy ten gość jeszcze gra czy kogoś morduje. Posłuchajcie kapitalnych, mulistych zwolnień w Palace of Shadows and Blood i opętanych riffów w Nebulous Legion. Nie napiszę nic więcej, znajdźcie przez weekend chwilę na zapoznanie się z ich muzą. Nie pożałujecie, polecam.

Komentarze
Prześlij komentarz