ABOMINATED - Traumatic Putrafaction (2023)
No i przyjebali naprawdę srogo...To znowu się stało. Kolejny polski death metalowy band wydaje zajebistą, ale to naprawdę zajebistą debiutancką płytę. Tym razem radość wielbicielom starego dobrego death metalu sprawiła warszawska załoga zwąca się Abominated, której dotychczasowy dorobek zamyka się na wydanym w 2021 roku demosie. Od pierwszych nutek już wiedziałem, ależ mi siedzi takie granie. Gęsto, potężnie i mieląco. Naprawdę słychać, że urodzili się po to aby grać death metal. Gitary o brzmieniu bliskiemu mojemu sercu, nieco przybrudzone, szarpiące i brudne ale dopracowane riffy. Do tego pięknie atakujący basior i naprawdę sprawna perkusja. I jeszcze kozacki wokal który naprawdę kapitalnie spaja całość. Wszystko w klimatach szacunku dla lat 90-tych z kręgu wczesnych Entombed, Grave, Benediction, Vader czy co tam jeszcze kto usłyszy. Ale spokojnie, żadnego bezmyślnego kopiowania nie ma. To tylko inspiracje przekute na własne spojrzenie na death metal. No i wszystko dopełnione idealną okładką, lubię takie obrazki z taką ilością mrocznych szczegółów. Ja w tym czuje pasję i mi przy słuchaniu Traumatic Putrafction się ona udziela. Jakby znowu był 1991 rok, ja mam 15 lat i co chwilę odkrywam nowy zajebisty zespół, niemając jeszcze świadomości, że jestem świadkiem narodziny legendy. Może i Abominated uda się coś wielkiego? Tego im z całego serca życzę a album dostaniecie w Godz of War productions. Polecam gorąco!

Komentarze
Prześlij komentarz