Przejdź do głównej zawartości

HEGEROTH - Disintegration (2023)


 Ten śląski duet czasu nie marnuje i atakuje nas piątym już albumem. Przy okazji wydanego na początku zeszłego roku poprzedniego albumu "Sacra Doctrina", pisałem, iż grupę tę cechuje zauważalny z płyty na płytę rozwój. I zdecydowanie te słowa podtrzymuję. Najnowsze dzieło Bili i Benego w moim odczuciu przewyższa i tak bardzo dobrego poprzednika. Podoba mi się ta ich muzyczna równowaga i zmysł kompozycyjny. Lubię gdy zespół z wyczuciem potrafi zbalansować takie składniki jak agresja, brutalność, atmosfera, klimat, surowość, przestrzeń, melodia. To niezwykle trudne ale grającym metal z niesamowitą pasją Hegeroth to się udało. To Black metal grany z szacunkiem dla dawnych mistrzów ale jednocześnie ze świadomością w którym roku żyjemy...Na "Disintegration" mam wrażenie, że jest ciężej niż zwykle, że częściej niż poprzednio przemycone zostały death metalowe wpływy. Ale spokojnie, to zdecydowanie jest ciągle black metal. Kapitalnie brzmiący, z żywiołowym gitarami i zajadłym, naprawdę bardzo mi podchodzącym wokalem. Do tego naprawdę dopracowany i klimatyczny obrazek jako cover albumu który bez wątpienia zachęca do sięgnięcia po "Disintegration". Co jeszcze cechuje ten album? Super krótkie tytuły utworów. Może przypadek a może po prostu wygoda...łatwiej zapamiętać :)), no to akurat najmniej istotne. Istotne natomiast jest to, że Hegeroth znów uraczył nas doskonałym metalowym albumem i tylko jedno zadziwia. Znów wydali go sami... No nic, ja Wam w każdym razie ten album gorąco polecam i wspierajcie takie kapele bo warto.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

BEYOND MORTAL DREAMS - Devastation Hymns (EP 2025)

  Myślę że zdecydowanej większości death maniaków ta nazwa jest z pewnością znana. Australijczycy już od wielu lat młócą swój bestialski death metal a poprzedni album z 2022 roku "Abomination of the Flames" był po prostu genialny. Teraz przywalają epką choć dla sporej ilości innych kapel to pewnie byłby pełny album. Epka jednak epce nierówna, 9 minut Vadera a tu 30 minut...Nieważne w sumie. Ważne jak znowu świetną rzecz nagrali Beyond Mortal Dreams. Znów zioną ogniem i siarką z niesamowitą precyzją. Tu się chłonie każdą nutę. Ale żeby tak się stało trzeba poświęcić tej muzyce sporo atencji. Bo się dzieje. Ile tu przestrzeni i wielowymiarowości. Dla mnie Australijczycy to mistrzowie łączenia brutalności z klimatem. A jak bardzo potrafią być różnorodni w tym co robią to wystarczy posłuchać np. otwierającego "Arachnivore" potem epickiego z czystymi wokalami "Bred for Possession" i niesamowitego coveru Forbidden, ależ to brawurowe wykonanie...Tytuł albumu dos...

TEMPLE OF DECAY - Profanus (2026)

  Temple Of Decay to solowy projekt (podziwiam) który właśnie wydał swój trzeci album o trafnym tytule "Profanus". Od razu powiem, podoba mi się bardzo. Jest to bezpretensjonalny black metal który został nagrany z pasją i czarnym jak smoła sercem. Nie ma tu potrzeby być najszybszym, najagresywniejszym a jest za to chłodny klimat, dużo zapamiętywanych melodii (już otwierający kawałek pt. "Wojna, Martwy Bóg i Błazen" to kapitalny mroczny hymn) i cały stek kierowanych w słuszną stronę bluźnierstw. Teksty są dosadne, proste ale nie mylić z prostackie i bardzo Anty. Podobają mi się i chce się krzyczeć razem "Wojna, wojna Tu i Teraz!!!". Żadnych samozwańczych poetów... Atmosferę robią głównie bardzo udane kompozycje. W tym zakresie słychać duży rozwój i postęp autora projektu. Czasem jest bardziej mrocznie, czasem bardziej dziko, czasem wojowniczo a czasem wręcz transowo i hipnotyzująco jak np. w "Miłosierdziu". Ważne jest to, że z każdym odsłuchem po...

OZZY OSBOURNE - No Escape From Now (2025)

  Ku***sko momentami przejmujący dokument o ostatnich latach Ozzy'ego. O jego zmaganiach z bólem, coraz to nowymi chorobami i zjebanymi operacjami. Nie wiem jakim cudem to wszystko zniósł i dał jeszcze pożegnalny koncert w Birmingham. Jak dobrze, że to się udało bo możliwość podziękowania fanom była jego ostatnim marzeniem. Przy tych wszystkich dolegliwościach czasem jeszcze potrafił coś palnąć w swoim stylu i rozbawić wszystkich dookoła. Widać jaką siłę ma muzyka bo potrafiła działać u niego terapeutyczne cuda. Myślę, że niejedna łza na tym filmie poleci. Zobaczcie bo warto choć ciężko się to ogląda... Ja teraz biorę się za książkę