To jest prawdziwe podziemie. To jest wojna. W sytuacji gdyby legiony demonów miałyby zaatakować anielskie hufce to zapewne odbyłoby się to przy dźwiękach bezbożnego ataku Blood Serpent. Debiutancki album młodych wietnamczyków z Hanoi to wojenna metalowa rozpierducha. Szybki rzut oka na okładkę, tytuły utworów (np. Nuclear Chaos czy Infernal Rites) i przede wszystkim na pseudonimy: Ferocious Ravager Ov Sempiternal Torment and Blasphemous Invocation Towards Enmity - bas oraz Nocturnal Atrocious Destructor and Guardian Ov Ruins - gitary i wokale. Wiecie czym to pachnie? Bezkompromisowym uderzeniem prosto w nos. Tu nie ma miejsca na subtelności, na pozostawienie niedomówień, na powolne budowanie właściwego klimatu. Tu jest kurwa metal. Szczery i prawdziwy. Hałasujące mocno gitary z opętanym wokalem momentami przywołującymi te z debiutu Ancient Rites. Szalony bas z pędzącymi samplami perkusyjnymi. Nawet mi nie przeszkadza brak żywego perkusisty, bo rytmy są chore. Z pewnością członkowie Blood Serpent uwielbiają Blasphemy czy wczesne dokonania Angelcorpse. A teraz ja uwielbiam ich. Słuchajcie i wspierajcie takie kapele. Posłuchajcie jak robią metal we Wietnamie. POLECAM
Temple Of Decay to solowy projekt (podziwiam) który właśnie wydał swój trzeci album o trafnym tytule "Profanus". Od razu powiem, podoba mi się bardzo. Jest to bezpretensjonalny black metal który został nagrany z pasją i czarnym jak smoła sercem. Nie ma tu potrzeby być najszybszym, najagresywniejszym a jest za to chłodny klimat, dużo zapamiętywanych melodii (już otwierający kawałek pt. "Wojna, Martwy Bóg i Błazen" to kapitalny mroczny hymn) i cały stek kierowanych w słuszną stronę bluźnierstw. Teksty są dosadne, proste ale nie mylić z prostackie i bardzo Anty. Podobają mi się i chce się krzyczeć razem "Wojna, wojna Tu i Teraz!!!". Żadnych samozwańczych poetów... Atmosferę robią głównie bardzo udane kompozycje. W tym zakresie słychać duży rozwój i postęp autora projektu. Czasem jest bardziej mrocznie, czasem bardziej dziko, czasem wojowniczo a czasem wręcz transowo i hipnotyzująco jak np. w "Miłosierdziu". Ważne jest to, że z każdym odsłuchem po...

Komentarze
Prześlij komentarz