MATEUSZ ŻYŁA - "KAT - Piekło i Metal. Historia zespołu" (2023)
Wiele lat i wcale nie chwil przyszło czekać mi i tysiącom polskich metal maniax na książkę o zespole, który dla sporej rzeszy fanów to coś więcej niż zespół. To legenda. To dla wielu z nas pierwsze metalowe doświadczenie. Pierwsza kaseta, pierwszy koncert, pierwsza płyta, pierwsza zrobiona koszulka....I w końcu doczekaliśmy się. Trudnego lub może raczej bardzo trudnego zadania podjął się autor wywiadu-rzeki z Romanem Kostrzewskim czyli Mateusz Żyła. Zadanie trudne, bo przyszło mu się zmierzyć z historią która, jak większość z nas wie, nie była usłana różami. Od razu Wam powiem, rozwiejcie obawy. To znaczy myślę, że już są rozwiane bo większość z Was na pewno już tą lekturę obowiązkową przeczytała. Autor w naprawdę przyjemnym stylu snuje opowieść o ludziach którzy mieli pasję, cel i marzenia. W mojej ocenie Mateusz dokonał rzeczy niemal niemożliwej i zachował całkowity obiektywizm. Nie ma żadnego "wybielania" postaci czy sytuacji. A przecież po osobistych przeżyciach, związanych z przeprowadzanym wcześniej wywiadem z Romanem, bardzo łatwo byłoby wpaść w pułapkę idealizowania go pomimo pojawiających się faktów. Nie. Nie ma żadnego idealizowania. W książce poznajemy muzyków Kata nie tylko jako twórców legendarnej muzyki ale jako ludzi z krwi i kości. Z wieloma przywarami i słabościami. I to jest ważne i wielki szacunek za to do autora. Szacunek za dotarcie do tak dużego grona osób, związanych z zespołem w większym lub mniejszym stopniu. Czasem jest zabawnie, czasem strasznie, czasem wzruszająco (wspomnienia żony Jacka Regulskiego). Całość naprawdę jest ładnie wydana, dużo zdjęć, relacji, kopii czasopism, świetna okładka i grzbiecik pięknie prezentujący się na półce. Podsumowując. Jak ktoś jeszcze nie czytał to nadrabiajcie. To fascynująca historia po którą spokojnie mogą sięgać ludzie którzy nie do końca są wielkimi fanami zespołu. Bo to książka o grupie ludzi, o ich wzajemnych relacjach, o sukcesie w naprawdę trudnych czasach i też o straconych szansach. Mateusz Zyła i Wydawnictwo SQN - dobra robota. Naprawdę dobra.

Komentarze
Prześlij komentarz