Jeżeli muzyka mogłaby zostać rodzajem broni mogącej zrobić realną fizyczną krzywdę to z pewnością nowy album Contaminated doskonale by się do takiej operacji nadawał. Natomiast krzywdę psychiczną to wiem że może wyrządzić już dziś. Osoba nieprzystosowana, nieprzygotowana do tak obleśnych dźwięków mogłaby podczas zmasowanego odsłuchu popaść w obłęd. I nigdy z tej katatonii już nie wyjść. Ale jest grupa muzycznych dewiantów, miłośników death metalowej ohydy, dla których soniczny rozpierdol serwowany przez Australijczyków to będą wspaniałe wspaniałości. Już specjalnie przygotowana dla wszelkiego rodzaju oblechów, gustowna okładeczka robi dobry podkład pod główne danie. Jakaś panna młoda trzyma w rękach, lekko już zmieniający kolor, łeb chyba ukochanego. Cuuudo. Potem odpalamy otwierający album "Suffer Minutiae" i jeb! Leżymy. Bo subtelnego wstępu brak. Od razu cios. I następny. Kanonada trwa a jak zwolnią to jest jeszcze gorzej. Bo miażdżą bez odrobiny choćby litości. Jucha tryska a oni się śmieją...Wiecie już co to za płyta. I jak? Wchodzicie w to? Ja w każdym razie zachęcam. Kawał dobrego chropowatego death metalu z Australii. Contaminated, dobra robota!
Myślę że zdecydowanej większości death maniaków ta nazwa jest z pewnością znana. Australijczycy już od wielu lat młócą swój bestialski death metal a poprzedni album z 2022 roku "Abomination of the Flames" był po prostu genialny. Teraz przywalają epką choć dla sporej ilości innych kapel to pewnie byłby pełny album. Epka jednak epce nierówna, 9 minut Vadera a tu 30 minut...Nieważne w sumie. Ważne jak znowu świetną rzecz nagrali Beyond Mortal Dreams. Znów zioną ogniem i siarką z niesamowitą precyzją. Tu się chłonie każdą nutę. Ale żeby tak się stało trzeba poświęcić tej muzyce sporo atencji. Bo się dzieje. Ile tu przestrzeni i wielowymiarowości. Dla mnie Australijczycy to mistrzowie łączenia brutalności z klimatem. A jak bardzo potrafią być różnorodni w tym co robią to wystarczy posłuchać np. otwierającego "Arachnivore" potem epickiego z czystymi wokalami "Bred for Possession" i niesamowitego coveru Forbidden, ależ to brawurowe wykonanie...Tytuł albumu dos...

Komentarze
Prześlij komentarz