Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z maj, 2024

UTTERTOMB - Nebulas Of Self-Desecration (2024)

  Wszyscy fani obskurnego death metalu powinni bezapelacyjnie sięgnąć po ten album bo to kawał porządnie chorej muzy. Uttertomb to ekipa ze stolicy Chile i pomimo że istnieją z 15 lat to dopiero teraz wypuścili debiutancki album. I trzeba przyznać że to jednocześnie bardzo obślizgła i fascynująca muza. Od samego początku, po kilku pierwszych dźwiękach od razu wiadomo, że mamy do czynienia z bardzo opętanymi i mrocznymi dźwiękami. Studzienny death metal z głębokiej otchłani, potężne riffy i naprawdę bestialski wokal i klimat całości. Do tego jak zwolnią to klękajcie narody. Tytułowy kolos miażdży dosłownie a "Seraphobia" zabija zabójczą rytmiką i psychopatycznym klimatem. Tu nie ma co pisać. Myślę, że już wiecie czy to jest muza dla Was. Ja polecam.

NORTH - We Are, We Remain... (EP 2024)

  No i mamy kolejny powrót po latach, wprawdzie tylko trzy nowe utwory ale zawsze coś... North poznałem w 1995 roku za sprawą kasety "Thorns On The Black Rose". Podobał mi się wtedy ten ich surowy black z jadowitym wokalem, może zbyt momentami jednostajny ale bardzo często słuchałem tej kasety. Z czasem North zmienił styl kierując swoje zainteresowania w stronę pagan metalu. Dzisiaj wracają po latach z nieco ponad półgodzinnym materiałem. Jak wspomniałem, trzy nowe kawałki z polskimi tekstami, do tego ponownie nagrany "Hymn to Winter" oraz cover Bathory "A Fine Day To Die". Może nie za dużo ale to wystarczająca próbka aby ocenić dzisiejszą kondycję zespołu. Oczywiście nie ma sensu porównywać tego co dziś z tym co było trzydzieści lat temu. Z tamtym zespołem łączy tylko nazwa i osoba Sirkisa. Od samego początku "Czasu by powstali" snują swój pogański, okraszony momentami deathowym sznytem, metal. Choć pogaństwa tam raczej niewiele bo tekstowo to r...

SHORT 7

  KERRY KING - From Hell I Rise (2024). No bałem się, że będzie kupa. Ale spokojnie. Obciachu nie ma. Da się tego posłuchać choć raczej po latach nie będę wspominał jaką to zajebistą Kerry nagrał płytę po końcu Slayera.... FUNERAL STORM - Chthonic Invocations (2024). Jedna z moich ulubionych kapel z Hellenic Black Metalu. Klasycznie dla gatunku, melodyjnie i mrocznie. Jest fajna ale myślałem, że będzie fajniejsza. SIX FEET UNDER - Killing For Revenge (2024) Yyyyyy, nie.

HORNS - Oświecenie (2024)

  Przyznam się szczerze i bez bicia, że po pierwszym i w połowie drugiego odsłuchu miałem sobie dać spokój z tym albumem. Nie zainteresował mnie za bardzo, ot taki poprawny black metal, szału brak. Ale jakiś wewnętrzny głos mówił, nie odpuszczaj, to jest dobre tylko ty ch**owo słuchasz. I wiecie co? Rzeczywiście. Z każdym kolejnym kontaktem z "Oświeceniem" stawałem się coraz bardziej "Oświeconym" i bardzo ale to bardzo polubiłem się z tą płytą. Dlaczego zapewne zapytacie. To ja odpowiadam. Bo jest zajebista i moim zdaniem bez zbędnej napiny, nagrana ze szczerego mrocznego serducha. Horns nie próbuje być najbardziej agresywny, najbardziej surowy, najbardziej szybki czy najbardziej oryginalny i nie daj Lucyferze najbardziej post czy mglisty. Nie, nie, nie. Horns robią wszystko po swojemu i z własnym wyczuciem. Do tego z brzmieniem które bardzo pasuje moim uszom. Jest skandynawsko, chłodno ale z wybitnie południowym ociepleniem. Super tremolują, dobrze komponują, nie n...

MOROSE DEATH - Empty Spaces ( EP, 2024)

  Czasami zastanawiam się gdzie przebiega granica tzw undergroundu, co świadczy że w nim jeszcze jesteś lub nie? Wielkość wytwórni? Liczba jej pracowników? Liczba sprzedanych płyt? Wielkość tras? Nie wiem. Wiem jedno. Nie ma wątpliwości że prawdziwy underground to ekipa taka jak Morose Death. Nagrali sami, wydali sami i promują sami. Wspomniana ekipa pochodzi z Kłodzka i na początku lat 90-tych wydała dwa demosy. Po czym zniknęli, bagatelka, na niemal 30 lat i w 2021 roku wrócili z kolejnym demosem a teraz wydali materiał nazwany epką. Czym w sumie się dzisiaj różni demos od epki to nie wiem, ale wiem, że to jest zajebisty old school death metal. Nagrany ze szczerej pasji, nie szukający obecnych metalowych "mód", nagrany bez spiny i dla czystego metalowego "fanu". Brzmią jakby nadal tkwili w początkach swojej kariery, podłapali kontakt z Carnage i wydali nowego demosa z Kmiołkową pomocą. Czy momentami brzmi to archaicznie? Tak. Ale mi takie granie bardzo pasuje i w...