Istniejący od 2015 roku, turecko - duńsko - polski death metalowy skład atakuje właśnie trzecim albumem. I o ile nie polecam wpisania w google samej nazwy zespołu i zobaczenia wyników grafiki, tak zdecydowanie polecam zapoznanie się z tą płytą. Hyperdontia po raz kolejny udowadnia, że doskonale czują co to klasyczny old school death metal. Gitary, ich brzmienie i sposób riffowania, gęsty i świdrujący, przenoszą mnie do początku lat 90-tych, do nagrań Pestilence, Suffocation, Bolt Thrower czy Monstrosity etc, etc. Jest to płyta która nie wdzięczy się do słuchacza. Żadnego intra, od razu walą potężnie i dynamicznie. Brak chwytliwych melodyjek, zamiast nich szaleńcza ale trafiająca w punkt perkusja i naprawdę konkretny bas. To jest przykład doskonale dobranych składników, tu nic nie jest przesadzone, nic ani nikt nie próbuje górować nad innymi i wszystko razem brzmi tak dobrze, że ciężko cokolwiek temu albumowi zarzucić. To jest album skrojony na miarę dla fanów starego death metalu. Nie ma nudy choćby przez sekundę. I nie ma się co tu więcej rozpisywać. Wiecie już doskonale czego się spodziewać. Ja Wam Hyperdontia szczerze i z całego serca polecam.
Temple Of Decay to solowy projekt (podziwiam) który właśnie wydał swój trzeci album o trafnym tytule "Profanus". Od razu powiem, podoba mi się bardzo. Jest to bezpretensjonalny black metal który został nagrany z pasją i czarnym jak smoła sercem. Nie ma tu potrzeby być najszybszym, najagresywniejszym a jest za to chłodny klimat, dużo zapamiętywanych melodii (już otwierający kawałek pt. "Wojna, Martwy Bóg i Błazen" to kapitalny mroczny hymn) i cały stek kierowanych w słuszną stronę bluźnierstw. Teksty są dosadne, proste ale nie mylić z prostackie i bardzo Anty. Podobają mi się i chce się krzyczeć razem "Wojna, wojna Tu i Teraz!!!". Żadnych samozwańczych poetów... Atmosferę robią głównie bardzo udane kompozycje. W tym zakresie słychać duży rozwój i postęp autora projektu. Czasem jest bardziej mrocznie, czasem bardziej dziko, czasem wojowniczo a czasem wręcz transowo i hipnotyzująco jak np. w "Miłosierdziu". Ważne jest to, że z każdym odsłuchem po...

Komentarze
Prześlij komentarz