Przejdź do głównej zawartości

KOLDBRANN - Ingen Skansel (2024)

 Trudno wręcz uwierzyć, że kapela którą ja w sumie zaliczam do tych "młodych" istnieje już 23 lata i właśnie wydała swój 4 album. Czas leci więc szybko prze okrutnie ale zdaje się, że to nie dotyczy tej, pochodzącej z południa Norwegii, załogi. Bo oni tkwią w jakiejś kapsule czasu, nie wiedzą, że czas gna do przodu i dalej myślą, że jest np. 1993 rok. I powiem, że wspaniale iż tak się dzieje. Bo Koldbrann wydał swój najlepszy album, najbardziej chłodny, najbardziej klasyczny, najbardziej pomysłowy i przy całej surowości chyba najbardziej chwytliwy. Ma w sobie coś hipnotyzującego, jest świetnie skonstruowanym konglomeratem tego co ja w norweskim black metalu lubię najbardziej. Szczypta klimatu Satyricon, odrobina furii Urgehal, trochę mroku 1349 i garść jadu Gorgoroth, to wszystko podlane atmosferą Taake i mamy to. Do tego dodatek własnej black mieszanki i pyk! Świetna, całkowicie klasyczna black metalowa płyta gotowa. Koldbrann to po norwesku Gangrena. I Koldbrann zespół jest równie niebezpieczny. Infekuje i nie bierze jeńców. Jadowity wokal potęguje klimat gitar, który oprócz norweskich wzorców, podobnie jest tworzony przez Inqusition. Czasami na moment zwolnią, żeby za chwilę z maksymalną prędkością popędzić ku otchłani. Bez udziwnień. Bez niepotrzebnych nikomu kombinacji ale za to ciągle bez nudy i z pomysłem. Jak ktoś jak ja tak lubi, to będzie tym albumem zachwycony. Polecam KOLDBRANN bo to naprawdę świetny album




Komentarze

Popularne posty z tego bloga

BEYOND MORTAL DREAMS - Devastation Hymns (EP 2025)

  Myślę że zdecydowanej większości death maniaków ta nazwa jest z pewnością znana. Australijczycy już od wielu lat młócą swój bestialski death metal a poprzedni album z 2022 roku "Abomination of the Flames" był po prostu genialny. Teraz przywalają epką choć dla sporej ilości innych kapel to pewnie byłby pełny album. Epka jednak epce nierówna, 9 minut Vadera a tu 30 minut...Nieważne w sumie. Ważne jak znowu świetną rzecz nagrali Beyond Mortal Dreams. Znów zioną ogniem i siarką z niesamowitą precyzją. Tu się chłonie każdą nutę. Ale żeby tak się stało trzeba poświęcić tej muzyce sporo atencji. Bo się dzieje. Ile tu przestrzeni i wielowymiarowości. Dla mnie Australijczycy to mistrzowie łączenia brutalności z klimatem. A jak bardzo potrafią być różnorodni w tym co robią to wystarczy posłuchać np. otwierającego "Arachnivore" potem epickiego z czystymi wokalami "Bred for Possession" i niesamowitego coveru Forbidden, ależ to brawurowe wykonanie...Tytuł albumu dos...

TEMPLE OF DECAY - Profanus (2026)

  Temple Of Decay to solowy projekt (podziwiam) który właśnie wydał swój trzeci album o trafnym tytule "Profanus". Od razu powiem, podoba mi się bardzo. Jest to bezpretensjonalny black metal który został nagrany z pasją i czarnym jak smoła sercem. Nie ma tu potrzeby być najszybszym, najagresywniejszym a jest za to chłodny klimat, dużo zapamiętywanych melodii (już otwierający kawałek pt. "Wojna, Martwy Bóg i Błazen" to kapitalny mroczny hymn) i cały stek kierowanych w słuszną stronę bluźnierstw. Teksty są dosadne, proste ale nie mylić z prostackie i bardzo Anty. Podobają mi się i chce się krzyczeć razem "Wojna, wojna Tu i Teraz!!!". Żadnych samozwańczych poetów... Atmosferę robią głównie bardzo udane kompozycje. W tym zakresie słychać duży rozwój i postęp autora projektu. Czasem jest bardziej mrocznie, czasem bardziej dziko, czasem wojowniczo a czasem wręcz transowo i hipnotyzująco jak np. w "Miłosierdziu". Ważne jest to, że z każdym odsłuchem po...

OZZY OSBOURNE - No Escape From Now (2025)

  Ku***sko momentami przejmujący dokument o ostatnich latach Ozzy'ego. O jego zmaganiach z bólem, coraz to nowymi chorobami i zjebanymi operacjami. Nie wiem jakim cudem to wszystko zniósł i dał jeszcze pożegnalny koncert w Birmingham. Jak dobrze, że to się udało bo możliwość podziękowania fanom była jego ostatnim marzeniem. Przy tych wszystkich dolegliwościach czasem jeszcze potrafił coś palnąć w swoim stylu i rozbawić wszystkich dookoła. Widać jaką siłę ma muzyka bo potrafiła działać u niego terapeutyczne cuda. Myślę, że niejedna łza na tym filmie poleci. Zobaczcie bo warto choć ciężko się to ogląda... Ja teraz biorę się za książkę