Dacie wiarę że to już 35 lat od kiedy Adam postanowił poświęcić się death metalowej sztuce a "Bellum Regiis" to już trzynasty album wydany pod szyldem Hate? Czas biegnie, czasy się zmieniają ale my dostajemy kolejną płytę tej kiedyś warszawskiej a dzisiaj ogólnopolskiej ekipy. Do tego album nie byle jaki, bo to nie jakiś odgrzewany stary kotlet żeby pobujać się jeszcze na mijającej sławie. Bo "Bellum Regiis" przyciąga od pierwszych sekund kiedy to klimatyczna gitara z kapitalnym żeńskim śpiewem jest wprowadzeniem do potężnego uderzenia. Ależ to brzmi mocarnie i od razu słychać w jak dobrej formie jest Hate, który jak nikt inny potrafi w sposób niemal doskonały łączyć klimat z brutalnością. Tu nie ma żadnej zbędnej nuty, tu każdy dźwięk jest tam gdzie powinien a rytmika potrafi naprawdę przytłoczyć. Bez wątpienia sekcja zrobiła tu niesamowitą robotę. To prawie niemożliwe ale po tylu latach wciąż słychać rozwój Adama jako kompozytora. Bo utwory na ostatnim Hate są przemyślane, dopracowane w każdym calu i świetnie współgrają ze sobą. Bo mamy kawałki niektóre bardziej mistyczne i mamy też niektóre bardziej dosadne ciosy. I to wszystko ładnie pasuje i hula. Także sięgajcie śmiało po nowy HATE, BO naprawdę warto!
Temple Of Decay to solowy projekt (podziwiam) który właśnie wydał swój trzeci album o trafnym tytule "Profanus". Od razu powiem, podoba mi się bardzo. Jest to bezpretensjonalny black metal który został nagrany z pasją i czarnym jak smoła sercem. Nie ma tu potrzeby być najszybszym, najagresywniejszym a jest za to chłodny klimat, dużo zapamiętywanych melodii (już otwierający kawałek pt. "Wojna, Martwy Bóg i Błazen" to kapitalny mroczny hymn) i cały stek kierowanych w słuszną stronę bluźnierstw. Teksty są dosadne, proste ale nie mylić z prostackie i bardzo Anty. Podobają mi się i chce się krzyczeć razem "Wojna, wojna Tu i Teraz!!!". Żadnych samozwańczych poetów... Atmosferę robią głównie bardzo udane kompozycje. W tym zakresie słychać duży rozwój i postęp autora projektu. Czasem jest bardziej mrocznie, czasem bardziej dziko, czasem wojowniczo a czasem wręcz transowo i hipnotyzująco jak np. w "Miłosierdziu". Ważne jest to, że z każdym odsłuchem po...
Komentarze
Prześlij komentarz