Przejdź do głównej zawartości

SARGEIST - Flame Within Flame (2025)

 Jakoś tak się złożyło że już chwilę nie było u mnie nic "blekowego". Jakoś tak trafiałem na rzeczy co najwyżej średnie. Ale nowy, szósty już album fińsko-międzynarodowej ekipy, zasługuje na uznanie i poświęcenie mu cennego czasu. Znany z szeregu różnych kapel Shatraug po siedmiu latach wysmażył nowe pełne dzieło Sargeist i dobrze, bo jest bardzo dobrze. Po kilku odsłuchach wręcz jestem gotów stwierdzić, że to jednak z najlepszych ich płyt. Z pewnością do takiego stwierdzenia przyczynia się postać nowego wokalisty z którym Shatraug zna się doskonale z Horny. Spellgoth odwalił tu kawał dobrej roboty. Jego agresywny i chłodny wokal doskonale pasuje do mrocznej atmosfery Sargeist. Ten album wbija się do głowy od pierwszych sekund. Zima, las, czarci kult. Taki tu mamy klimat. Lubię gdy agresja spotyka się z melodią w doskonale wyważonych proporcjach. Gdy wszystkie obowiązkowe black metalowe składniki są odmierzone, dokładnie wymieszane i podane w świetnych kompozycjach. Tu tkwi też moc tej muzyki. Świetne gitary i wokal to jedno ale bez dobrych, przemyślanych kompozycji byłaby po prostu kupa. Ale tu jest zrobione tak, że nie ma nudy. Bywa i agresywnie i klimatycznie. Nie mogę też nie wspomnieć o bardzo dobrej grze hiszpańskiego perkusisty. W punkt robota Alvaro. Tak więc jak lubicie surowo ale z klimatem i melodią to Sargeist Wam polecam. Dobry album.


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

BEYOND MORTAL DREAMS - Devastation Hymns (EP 2025)

  Myślę że zdecydowanej większości death maniaków ta nazwa jest z pewnością znana. Australijczycy już od wielu lat młócą swój bestialski death metal a poprzedni album z 2022 roku "Abomination of the Flames" był po prostu genialny. Teraz przywalają epką choć dla sporej ilości innych kapel to pewnie byłby pełny album. Epka jednak epce nierówna, 9 minut Vadera a tu 30 minut...Nieważne w sumie. Ważne jak znowu świetną rzecz nagrali Beyond Mortal Dreams. Znów zioną ogniem i siarką z niesamowitą precyzją. Tu się chłonie każdą nutę. Ale żeby tak się stało trzeba poświęcić tej muzyce sporo atencji. Bo się dzieje. Ile tu przestrzeni i wielowymiarowości. Dla mnie Australijczycy to mistrzowie łączenia brutalności z klimatem. A jak bardzo potrafią być różnorodni w tym co robią to wystarczy posłuchać np. otwierającego "Arachnivore" potem epickiego z czystymi wokalami "Bred for Possession" i niesamowitego coveru Forbidden, ależ to brawurowe wykonanie...Tytuł albumu dos...

TEMPLE OF DECAY - Profanus (2026)

  Temple Of Decay to solowy projekt (podziwiam) który właśnie wydał swój trzeci album o trafnym tytule "Profanus". Od razu powiem, podoba mi się bardzo. Jest to bezpretensjonalny black metal który został nagrany z pasją i czarnym jak smoła sercem. Nie ma tu potrzeby być najszybszym, najagresywniejszym a jest za to chłodny klimat, dużo zapamiętywanych melodii (już otwierający kawałek pt. "Wojna, Martwy Bóg i Błazen" to kapitalny mroczny hymn) i cały stek kierowanych w słuszną stronę bluźnierstw. Teksty są dosadne, proste ale nie mylić z prostackie i bardzo Anty. Podobają mi się i chce się krzyczeć razem "Wojna, wojna Tu i Teraz!!!". Żadnych samozwańczych poetów... Atmosferę robią głównie bardzo udane kompozycje. W tym zakresie słychać duży rozwój i postęp autora projektu. Czasem jest bardziej mrocznie, czasem bardziej dziko, czasem wojowniczo a czasem wręcz transowo i hipnotyzująco jak np. w "Miłosierdziu". Ważne jest to, że z każdym odsłuchem po...

OZZY OSBOURNE - No Escape From Now (2025)

  Ku***sko momentami przejmujący dokument o ostatnich latach Ozzy'ego. O jego zmaganiach z bólem, coraz to nowymi chorobami i zjebanymi operacjami. Nie wiem jakim cudem to wszystko zniósł i dał jeszcze pożegnalny koncert w Birmingham. Jak dobrze, że to się udało bo możliwość podziękowania fanom była jego ostatnim marzeniem. Przy tych wszystkich dolegliwościach czasem jeszcze potrafił coś palnąć w swoim stylu i rozbawić wszystkich dookoła. Widać jaką siłę ma muzyka bo potrafiła działać u niego terapeutyczne cuda. Myślę, że niejedna łza na tym filmie poleci. Zobaczcie bo warto choć ciężko się to ogląda... Ja teraz biorę się za książkę