Za Dante Alighieri'm, Cruentation zdają się wołać "Porzućcie wszelką nadzieję, Wy którzy tu wchodzicie". Trio z Massachusetts na debiutanckim albumie atakuje dźwiękową apokalipsą będącą najgorszym koszmarem dla krzyżowych uzurpatorów. Brutalny death metal jest tu bazą aby pluć jadem na boskie dogmaty. Fani połączenia Incantaion z Impiety, Putrescent czy nawet Bolt Thrower będą zachwyceni. Do tego szczypta black metalowych zagrywek i mamy nowy bat wymierzony w idące na rzeź baranki. Bez wątpienia rządzą tutaj gitary. Przepotężne riffy wsparte obłąkanymi solówkami. Masywne zwolnienia nie dają oddychać a perkusja stara się przy całym swoim szaleństwie trzymać wszystko w ryzach. Nie ma się co rozpisywać bo już doskonale wiecie czego się spodziewać. Kto takie lubi to zachęcam śmiało. A tytuł kawałka "Prayers and Piss" niech będzie pozostałym komentarzem całego albumu...
Myślę że zdecydowanej większości death maniaków ta nazwa jest z pewnością znana. Australijczycy już od wielu lat młócą swój bestialski death metal a poprzedni album z 2022 roku "Abomination of the Flames" był po prostu genialny. Teraz przywalają epką choć dla sporej ilości innych kapel to pewnie byłby pełny album. Epka jednak epce nierówna, 9 minut Vadera a tu 30 minut...Nieważne w sumie. Ważne jak znowu świetną rzecz nagrali Beyond Mortal Dreams. Znów zioną ogniem i siarką z niesamowitą precyzją. Tu się chłonie każdą nutę. Ale żeby tak się stało trzeba poświęcić tej muzyce sporo atencji. Bo się dzieje. Ile tu przestrzeni i wielowymiarowości. Dla mnie Australijczycy to mistrzowie łączenia brutalności z klimatem. A jak bardzo potrafią być różnorodni w tym co robią to wystarczy posłuchać np. otwierającego "Arachnivore" potem epickiego z czystymi wokalami "Bred for Possession" i niesamowitego coveru Forbidden, ależ to brawurowe wykonanie...Tytuł albumu dos...

Komentarze
Prześlij komentarz