Jak ktoś się zgubił i szuka ładnych świątecznych bzdetnych melodyjek to radzę się oddalić i udać gdzieś daleko stąd. Bo ja dzisiaj polecam album z którego każdej nuty wypełza zło i nakłania do bluźnierstw wszelakich. Niemiecka ekipa na swoim drugim albumie sieje całkowite zniszczenia i pluje jadem. Ale jak!!! Piekielna furia z której rodzi się duża poczerniała death metalowa sztuka. To tak jakby najbardziej intensywna część muzyki Morbid Angel, spotkała się z Concrete Winds i domieszano do tego jeszcze ogień wojenny Marduka i psychozę Impaled Nazarene. Wszystko brzmi niby jak chaos a jednak jak się wsłuchamy, to dostrzeżemy jak dobrymi kompozytorami są autorzy tego dzieła. Zasuwając w ekstremalnych tempach trzeba umieć żeby nie zanudzić. Czasem zaczną wolniej usypiając czujność, z mocnym groove, żeby zaraz przejechać brzytwą po szyi. Wszystko dzieje się szybko oprócz ostatniego, ośmiominutowego kawałka. Tu się dzieją rzeczy... Uwolniony zostaje pełen geniusz tej kapeli, pojawia się ciężar a za nim kroczy strach...Nie ma co zanudzać i wyszukiwać kolejnych przymiotników. Odpalcie sobie nowy album Omegavortex, doskonała odtrutka na ten czas. POLECAM!
Myślę że zdecydowanej większości death maniaków ta nazwa jest z pewnością znana. Australijczycy już od wielu lat młócą swój bestialski death metal a poprzedni album z 2022 roku "Abomination of the Flames" był po prostu genialny. Teraz przywalają epką choć dla sporej ilości innych kapel to pewnie byłby pełny album. Epka jednak epce nierówna, 9 minut Vadera a tu 30 minut...Nieważne w sumie. Ważne jak znowu świetną rzecz nagrali Beyond Mortal Dreams. Znów zioną ogniem i siarką z niesamowitą precyzją. Tu się chłonie każdą nutę. Ale żeby tak się stało trzeba poświęcić tej muzyce sporo atencji. Bo się dzieje. Ile tu przestrzeni i wielowymiarowości. Dla mnie Australijczycy to mistrzowie łączenia brutalności z klimatem. A jak bardzo potrafią być różnorodni w tym co robią to wystarczy posłuchać np. otwierającego "Arachnivore" potem epickiego z czystymi wokalami "Bred for Possession" i niesamowitego coveru Forbidden, ależ to brawurowe wykonanie...Tytuł albumu dos...

Komentarze
Prześlij komentarz