Po tym albumie można się było dużo dobrego spodziewać. No bo na koncie znakomita debiutancka epka oraz skład będący bardzo doświadczoną ale ciągle pełną energii death załogą. Gene Palubicki, John Longstreth oraz Steve Tucker nie raz i nie dwa, udowadniali że w death metal to oni umio. I tym razem również nie zawiedli gdyż "The Conquering Darkness" to potężny pokaz death metalowej siły. To trio pokazało, że pomimo dziesiątek albumów na koncie, wielu lat na scenie ciągle potrafią zagrać z pasją, pomysłem i werwą godną małolatom. Malefic Throne nagrali album wręcz doskonały, pełen pomysłów, świeżości i niesamowitych riffów. Co utwór to piekny death metalowy wyziew. Za każdym odsłuchem coraz bardziej podoba mi się brzmienie. Osadzone w klasyce ale z zauważeniem który mamy rok. Nic by te masywne riffy nie znaczyły gdyby nie kapitalne wokale Tuckera i w punkt szalona gra Johna na perkusji. Gene i jego gitara natomiast to na tym albumie perła nad perły. Słucham tego albumu już chyba 10 raz i za każdym razem nie mogę się nadziwić jak ten chłop znajduje te wszystkie pomysły...No nic z przyjemnością dołączam ten album to mojego topu 2025 roku i ciężko mi sobie wyobrazić, że jakiemuś zagorzałemu deathmaniakowi ten album nie siądzie. Polecam w 100%
Temple Of Decay to solowy projekt (podziwiam) który właśnie wydał swój trzeci album o trafnym tytule "Profanus". Od razu powiem, podoba mi się bardzo. Jest to bezpretensjonalny black metal który został nagrany z pasją i czarnym jak smoła sercem. Nie ma tu potrzeby być najszybszym, najagresywniejszym a jest za to chłodny klimat, dużo zapamiętywanych melodii (już otwierający kawałek pt. "Wojna, Martwy Bóg i Błazen" to kapitalny mroczny hymn) i cały stek kierowanych w słuszną stronę bluźnierstw. Teksty są dosadne, proste ale nie mylić z prostackie i bardzo Anty. Podobają mi się i chce się krzyczeć razem "Wojna, wojna Tu i Teraz!!!". Żadnych samozwańczych poetów... Atmosferę robią głównie bardzo udane kompozycje. W tym zakresie słychać duży rozwój i postęp autora projektu. Czasem jest bardziej mrocznie, czasem bardziej dziko, czasem wojowniczo a czasem wręcz transowo i hipnotyzująco jak np. w "Miłosierdziu". Ważne jest to, że z każdym odsłuchem po...

Komentarze
Prześlij komentarz