Przejdź do głównej zawartości

OZZY OSBOURNE - Ostatnie Namaszczenie (2025)

 Z lekkimi obawami sięgałem po tę książkę. Wiedząc w jakim czasie i w jakich okolicznościach została napisana bałem się trochę, że będzie dla mnie za smutna. Wiedziałem z jakim wielkim bólem i cierpieniem zmagał się Ozzy ale co innego wiedzieć, czytać prasowe informacje o tym a co innego czytać osobiste wspomnienia. Jeżeli macie podobne obawy to uspokajam. Tematu spi**dolonych operacji, tych wszystkich chorób i niesamowitego bólu nie da się uniknąć bo to wypełniało niestety ostatnie lata życia Ozzy'ego. Ale oprócz tego mamy to specyficzne poczucie humoru z masą wspomnień o zdarzeniach ale przede wszystkim ludziach których spotkał na swojej drodze. Sporo też wspomnień o charakterze niemalże spowiedzi, podczas których Ozzy nie ukrywa, że był zwykłym ch**em i wcale mu z tym teraz nie jest dobrze. Jak czytaliście "Ja, Ozzy" to wiecie jakiego stylu pisania można się spodziewać. Czyta się to bardzo szybko i z wielkim zainteresowaniem. Aż do opisu ostatniego wydarzenia jakim był pożegnalny koncert w Birmingham. Nie wiem, ile z tego Ozzy zdążył napisać czy podyktować sam a ile zostało dokończone przez współautora ale i tak można się autentycznie wzruszyć...No nic, ja Wam tę lekturę szczerze i mocno polecam a wydanie Wydawnictwo In Rock jak zwykle bez zarzutu. Ładnie i dumnie na półce się prezentuje



Komentarze

Popularne posty z tego bloga

TEMPLE OF DECAY - Profanus (2026)

  Temple Of Decay to solowy projekt (podziwiam) który właśnie wydał swój trzeci album o trafnym tytule "Profanus". Od razu powiem, podoba mi się bardzo. Jest to bezpretensjonalny black metal który został nagrany z pasją i czarnym jak smoła sercem. Nie ma tu potrzeby być najszybszym, najagresywniejszym a jest za to chłodny klimat, dużo zapamiętywanych melodii (już otwierający kawałek pt. "Wojna, Martwy Bóg i Błazen" to kapitalny mroczny hymn) i cały stek kierowanych w słuszną stronę bluźnierstw. Teksty są dosadne, proste ale nie mylić z prostackie i bardzo Anty. Podobają mi się i chce się krzyczeć razem "Wojna, wojna Tu i Teraz!!!". Żadnych samozwańczych poetów... Atmosferę robią głównie bardzo udane kompozycje. W tym zakresie słychać duży rozwój i postęp autora projektu. Czasem jest bardziej mrocznie, czasem bardziej dziko, czasem wojowniczo a czasem wręcz transowo i hipnotyzująco jak np. w "Miłosierdziu". Ważne jest to, że z każdym odsłuchem po...

OZZY OSBOURNE - No Escape From Now (2025)

  Ku***sko momentami przejmujący dokument o ostatnich latach Ozzy'ego. O jego zmaganiach z bólem, coraz to nowymi chorobami i zjebanymi operacjami. Nie wiem jakim cudem to wszystko zniósł i dał jeszcze pożegnalny koncert w Birmingham. Jak dobrze, że to się udało bo możliwość podziękowania fanom była jego ostatnim marzeniem. Przy tych wszystkich dolegliwościach czasem jeszcze potrafił coś palnąć w swoim stylu i rozbawić wszystkich dookoła. Widać jaką siłę ma muzyka bo potrafiła działać u niego terapeutyczne cuda. Myślę, że niejedna łza na tym filmie poleci. Zobaczcie bo warto choć ciężko się to ogląda... Ja teraz biorę się za książkę

PHOBOCOSM - Gateway (2025)

  Noooo, mocno się nam ten rok kończy. Kanadyjczycy z Montrealu atakują właśnie czwartym albumem i dalej mają jeden cel: siać niepokój. Tak jak na poprzednim albumie, mamy cudowanie rozbudowany klimat nadciągającej apokalipsy. Nie każdy potrafi go zbudować w tak sugestywny sposób jak Phobocosm. Zresztą kanadyjskie zespoły mają jakieś duże predyspozycje do tworzenia muzyki która przynosi odwrotność ukojenia. Ten death metal nie pozostawia obojętnym. Bestialskie riffy naprawdę wchodzą do łba z pełną mocą szpikulca do lobotomii. Gitary i wokal to potęga tego albumu. Wszystko w punkt zagrane i do tego bestialskie brzmienie. Cztery zaledwie utwory, poprzerywane interludiami daje w sumie 35 minut muzyki. Przy jej intensywności to idealny czas aby utrzymać uwagę nie pozostając za bardzo sponiewieranym. Jeśli podobał Wam się poprzedni ich album "Foreordained" to sięgajcie śmiało. "Gateway" to tak naprawdę jego kontynuacja, zresztą nagrana podczas tej samej sesji. Bierzcie ...