Jak ich usłyszałem to się trochę zdziwiłem. Nie dziwiłbym się gdyby ta kapela pochodziła z Australii czy Kanady. Tam często grają ten rodzaj death metalu. Obślizgły i ohydny. Tymczasem The Ominous Circle kwaterują w ojczyźnie niestrudzonego Cristiano Ronaldo czyli witamy w Portugalii. "Cloven Tongues of Fire" to drugi ich album a debiut wysmażyli już ładną chwilę temu bo minęło już 8 lat od tego wydarzenia. Od razu powiem, że to jest naprawdę świetna płyta ale dla świadomego, co ona zawiera, słuchacza. Mamy tu death metal ale nie ten gdzie można spotkać ładne melodyjki w przyjemnym dosyć klimacie. Tu znajdziecie tylko mrok, smród i potępienie. Momentami mocno przytłacza i bije słuchacza po klatce piersiowej. Gitary stłoczone brzmią bardzo gęsto ale przy tym, co jest trudne, prują morderczymi riffami. Dodatkowo czasem jak walną harmonią jak np. w "Through Tunnels Ablaze" to klękamy i przepraszamy. Obłąkane solówki też są. Tak jak i nawiedzony wokal. Prosto z otchłani. Dla muzycznych dewiantów to będzie kapitalna muza z niesamowitym gnilnym klimatem. Ale reszta lepiej niech się trzyma z daleka bo będzie bolało. Ja w każdym razie polecam. Super album.
Myślę że zdecydowanej większości death maniaków ta nazwa jest z pewnością znana. Australijczycy już od wielu lat młócą swój bestialski death metal a poprzedni album z 2022 roku "Abomination of the Flames" był po prostu genialny. Teraz przywalają epką choć dla sporej ilości innych kapel to pewnie byłby pełny album. Epka jednak epce nierówna, 9 minut Vadera a tu 30 minut...Nieważne w sumie. Ważne jak znowu świetną rzecz nagrali Beyond Mortal Dreams. Znów zioną ogniem i siarką z niesamowitą precyzją. Tu się chłonie każdą nutę. Ale żeby tak się stało trzeba poświęcić tej muzyce sporo atencji. Bo się dzieje. Ile tu przestrzeni i wielowymiarowości. Dla mnie Australijczycy to mistrzowie łączenia brutalności z klimatem. A jak bardzo potrafią być różnorodni w tym co robią to wystarczy posłuchać np. otwierającego "Arachnivore" potem epickiego z czystymi wokalami "Bred for Possession" i niesamowitego coveru Forbidden, ależ to brawurowe wykonanie...Tytuł albumu dos...

Komentarze
Prześlij komentarz