Jak ich usłyszałem to się trochę zdziwiłem. Nie dziwiłbym się gdyby ta kapela pochodziła z Australii czy Kanady. Tam często grają ten rodzaj death metalu. Obślizgły i ohydny. Tymczasem The Ominous Circle kwaterują w ojczyźnie niestrudzonego Cristiano Ronaldo czyli witamy w Portugalii. "Cloven Tongues of Fire" to drugi ich album a debiut wysmażyli już ładną chwilę temu bo minęło już 8 lat od tego wydarzenia. Od razu powiem, że to jest naprawdę świetna płyta ale dla świadomego, co ona zawiera, słuchacza. Mamy tu death metal ale nie ten gdzie można spotkać ładne melodyjki w przyjemnym dosyć klimacie. Tu znajdziecie tylko mrok, smród i potępienie. Momentami mocno przytłacza i bije słuchacza po klatce piersiowej. Gitary stłoczone brzmią bardzo gęsto ale przy tym, co jest trudne, prują morderczymi riffami. Dodatkowo czasem jak walną harmonią jak np. w "Through Tunnels Ablaze" to klękamy i przepraszamy. Obłąkane solówki też są. Tak jak i nawiedzony wokal. Prosto z otchłani. Dla muzycznych dewiantów to będzie kapitalna muza z niesamowitym gnilnym klimatem. Ale reszta lepiej niech się trzyma z daleka bo będzie bolało. Ja w każdym razie polecam. Super album.
Temple Of Decay to solowy projekt (podziwiam) który właśnie wydał swój trzeci album o trafnym tytule "Profanus". Od razu powiem, podoba mi się bardzo. Jest to bezpretensjonalny black metal który został nagrany z pasją i czarnym jak smoła sercem. Nie ma tu potrzeby być najszybszym, najagresywniejszym a jest za to chłodny klimat, dużo zapamiętywanych melodii (już otwierający kawałek pt. "Wojna, Martwy Bóg i Błazen" to kapitalny mroczny hymn) i cały stek kierowanych w słuszną stronę bluźnierstw. Teksty są dosadne, proste ale nie mylić z prostackie i bardzo Anty. Podobają mi się i chce się krzyczeć razem "Wojna, wojna Tu i Teraz!!!". Żadnych samozwańczych poetów... Atmosferę robią głównie bardzo udane kompozycje. W tym zakresie słychać duży rozwój i postęp autora projektu. Czasem jest bardziej mrocznie, czasem bardziej dziko, czasem wojowniczo a czasem wręcz transowo i hipnotyzująco jak np. w "Miłosierdziu". Ważne jest to, że z każdym odsłuchem po...

Komentarze
Prześlij komentarz