Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z marzec, 2026

GUTVOID - Liminal Shrines (2026) SHO(R)T

  Oooo zacny to death metal powiadam Wam. Kanada co rusz atakuje świetnymi krążkami i tak jest też tym razem. Urozmaicony ale nie przekombinowany. Wszystko w odpowiednich proporcjach bez sekundy nudy i wypełniaczy. Słychać tu pełen kunszt kompozycyjny. Cudownie szarpiące i pulsujące gitary, wokal z odpowiednią ilością ohydy i niemal progrockowe, świetne solówki i gitarowe pasaże. Gutvoid na swoim drugim albumie postarali się o duży rozwój i mnie się ta ich propozycja w zbój podoba. Polecam.

THE MAGUS- Daemonosophia (2026)

  UWAGA! Ostrzeżenie. Album tylko dla fanów Hellenic Black Metal level Master. Uważam, że słowo legendarny w kontekście muzyki metalowej jest używane dzisiaj zbyt często i uległo dewaluacji. Ale idealnie pasuje jednak do osoby The Magusa znanego również jako Magus Wampyr Daoloth. Współtwórcy niesamowitej Necromantii, pokręconego Diabolos Rising (miałem na kasecie trzy szósteczki), Thou Art Lord, pierwszych płyt Rotting Christ czy z nowszych rzeczy Yoth Iria. Po śmierci Makisa Kanakarisa wydał jeszcze z Necromantią album pożegnalny i zakończył działalność tego zespołu. Szacunek. Teraz tworzy pod własnym mianem i właśnie mamy nową płytę która jak wskazuje tytuł pełna jest mroku, demonów, zaklęć i patosu. Nie każdemu ten rodzaj grania spasuje stąd ostrzeżenie na początku. Ale jak już wejdziesz w ten magiczny świat to ciężko go opuścić. Specyficzny klimat to zawsze była domena greckich kapel. Pełen melodii, okultyzmu i teatru. Nic z tego na Daemonospohia nie brakuje. Czasem szybciej, c...

SHOT SHORT - Diabolus Mecum Semperterne, Ennui, Monstrosity

  DIABOLUS, MECUM SEMPERTERNE - Diabolus, Mecum Semperterne (2026) Black Metal prosto z Norwegii a dokładnie z Trondheim. Chłodny, surowy i mistyczny. Klimat piekielno - teatralny gdyż nie brakuje podniosłych i chóralnych klimatów. Niezłe choć dla mnie za dużo pompy momentami. Ale czort jest... ENNUI - Qroba (2026) A teraz szybki skok do Gruzji. Ennui to doom/death metal. Jest ciężko, czasem pogrzebowo, czasem filmowo ale generalnie to dla mnie trochę za ładnie. Przydałoby się więcej szlamu i brudu. Ale to dla mnie, obiektywnie to dobra płyta i wielu może się spodobać. MONSTROSITY - Screams from Beneath the Surface (2026) Po szerokich zmianach w składzie mamy nowe Monstrosity. Po pierwszym utworze doznajemy lekkiego szoku po dostajemy jakieś pitu melodyjki z ładnymi gitarkami. Na szczęście potem jest lepiej i jakaś porcja solidnych riffów jest. Ale w sumie jest tak sobie z bardzo dobrymi wokalami. Old school z Florydy. Szału nie ma ale wtopy też nie. Obadajcie sami.

DECADE IN SPACE - koncert 21.03.2026 Chorzów

  Człowiek kulturalny jak dostaje zaproszenie na urodziny to ładnie się ubiera i przychodzi na ucztę. Więc gdy na urodzinową ucztę muzyczną zaprasza Planet Hell to uprzejmym by było się zjawić i dobrze bawić. Zachęcam więc chociaż nie wiem czy będzie tort. W oczekiwaniu na solenizanta czas umilą: Demonfeuer , Infernal Bizarre , Repulsive, Sceptic . Szykuje się porządna impreza więc warto zajrzeć do Leśniczówka Rock'n'Roll Cafe

PHASMA - Purgatory (2026)

  No i klops. Sam do końca nie wiem co sądzić o tym albumie. Grecko - amerykański duet machnął album który mnie swoim brzmieniem momentami odpycha ale też w innych przyciąga. Połączenia muzyczne które opisywane są jako deathcore z reguły powodują u mnie wymiotne torsje. Ale tutaj chłosta którą serwuje Phasma sprawia jakąś sado-masochistyczną przyjemność. Potężne death metalowe riffy są podane z domieszką blackowej agresji i hardcoreowego mocnego ciosu prosto w nozdrza. Do tego szczypta grindu i masz babo placek. Posłuchajcie sami, ciekawy jestem czy Wam podejdzie bo ja mam dziwne reakcje. No niby nie lubię a nie mogę przestać słuchać... Więc polecam abyście machneli uchem sami.

Eximperituserqethhzebibšiptugakkathšulweliarzaxułum - "Meritoriousness of Equanimity" (2026)

  Nie. Nie miałem skurczu palców ani ataku epilepsji. Taka jest pełna nazwa białoruskiej załogi która właśnie wydała trzeci album. Tytuł debiutu wypełniłby natomiast całe miejsce przeznaczone na tą opinię więc pozwolicie, że sobie daruję. Dla ułatwienia będę się posługiwał skróconą nazwą Eximperitus. Sami tez tak zresztą robią. I tak jeszcze tytułem wstępu. Nie piszę o tym zespole ze względu na nazwę, to jedynie ciekawostka bo jeszcze bardziej niesamowita jest tutaj muza. Robi mooooocne wrażenie. Majestatyczny, brutalny a przy tym bardzo techniczny death metal od pierwszych sekund przyciąga i intryguje. Wysokie umiejętności muzyków, zdolności kompozycyjne i klimat zagłady zapewniają moc wrażeń spragnionym sonicznej uczty. Co powtarzam nieraz przy okazji kapel tego typu? Grunt żeby technikalia nie przysłoniły brutalności. I żeby nie było za dziwnie. Tutaj proporcje się w punkt zgadzają, nawet pojawiające się czyste wokale mnie nie denerwują. Są klimatyczne zwolnienia i dzikie nawałn...

TEMPLE OF DECAY - Profanus (2026)

  Temple Of Decay to solowy projekt (podziwiam) który właśnie wydał swój trzeci album o trafnym tytule "Profanus". Od razu powiem, podoba mi się bardzo. Jest to bezpretensjonalny black metal który został nagrany z pasją i czarnym jak smoła sercem. Nie ma tu potrzeby być najszybszym, najagresywniejszym a jest za to chłodny klimat, dużo zapamiętywanych melodii (już otwierający kawałek pt. "Wojna, Martwy Bóg i Błazen" to kapitalny mroczny hymn) i cały stek kierowanych w słuszną stronę bluźnierstw. Teksty są dosadne, proste ale nie mylić z prostackie i bardzo Anty. Podobają mi się i chce się krzyczeć razem "Wojna, wojna Tu i Teraz!!!". Żadnych samozwańczych poetów... Atmosferę robią głównie bardzo udane kompozycje. W tym zakresie słychać duży rozwój i postęp autora projektu. Czasem jest bardziej mrocznie, czasem bardziej dziko, czasem wojowniczo a czasem wręcz transowo i hipnotyzująco jak np. w "Miłosierdziu". Ważne jest to, że z każdym odsłuchem po...