Przejdź do głównej zawartości

KRESTFALLEN - Age Of Mediocrity (2025)

 Mam duży szacunek dla metalowych zajawkowiczów robiących muzę całkowicie samodzielnie. I chociaż Krestfallen to raczej nie do końca mój gust muzyczny to podziwiam i polecam. Za projektem stoi Piotr Piwowarczyk, fan i samouk. Gitaruje, basuje i bębny programuje. Na wokalu wspomaga go natomiast Bartosz z Gotar. I co tu mamy zapytacie zapewne. Ano mamy bardzo sprawnie zagrany heavy/thrash metal, tak sobie myślę że zainteresowani mogą być fani takich kapel jak np. Annihilator, Iced Earth czy Metal Church. Najbardziej ten album smakuje gdy da mu się szansę. Przy pierwszym odsłuchu wręcz uznałem za nudny ale gdy dałem mu szansę to zmieniłem zdanie. Piotr jest sprawnym nie tylko gitarzystą ale też kompozytorem i po osłuchaniu się docenimy proponowane przez niego kawałki. Najfajniesze? "Made in Crisis" oraz będący nieco w stylu pewnych znanych niemieckich piratów "Hopeless Sea". Czego brakuje? Bardziej "mięsistego" i przestrzennego brzmienia. Bębny choć nie rażą to jednak żywe dodałyby mocy. Może jeszcze trochę większej przebojowości? Może. Ale jak na debiut muzyczny to uważam, że jest naprawdę bardzo dobrze i jeżeli taki rodzaj muzy leży w Waszym kręgu zainteresowań to słuchajcie śmiało. Ja wiadomo, wolę brutalniejsze dźwięki ale absolutnie czas spędzony z Krestfallen nie uznaję za stracony


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

TEMPLE OF DECAY - Profanus (2026)

  Temple Of Decay to solowy projekt (podziwiam) który właśnie wydał swój trzeci album o trafnym tytule "Profanus". Od razu powiem, podoba mi się bardzo. Jest to bezpretensjonalny black metal który został nagrany z pasją i czarnym jak smoła sercem. Nie ma tu potrzeby być najszybszym, najagresywniejszym a jest za to chłodny klimat, dużo zapamiętywanych melodii (już otwierający kawałek pt. "Wojna, Martwy Bóg i Błazen" to kapitalny mroczny hymn) i cały stek kierowanych w słuszną stronę bluźnierstw. Teksty są dosadne, proste ale nie mylić z prostackie i bardzo Anty. Podobają mi się i chce się krzyczeć razem "Wojna, wojna Tu i Teraz!!!". Żadnych samozwańczych poetów... Atmosferę robią głównie bardzo udane kompozycje. W tym zakresie słychać duży rozwój i postęp autora projektu. Czasem jest bardziej mrocznie, czasem bardziej dziko, czasem wojowniczo a czasem wręcz transowo i hipnotyzująco jak np. w "Miłosierdziu". Ważne jest to, że z każdym odsłuchem po...

OZZY OSBOURNE - No Escape From Now (2025)

  Ku***sko momentami przejmujący dokument o ostatnich latach Ozzy'ego. O jego zmaganiach z bólem, coraz to nowymi chorobami i zjebanymi operacjami. Nie wiem jakim cudem to wszystko zniósł i dał jeszcze pożegnalny koncert w Birmingham. Jak dobrze, że to się udało bo możliwość podziękowania fanom była jego ostatnim marzeniem. Przy tych wszystkich dolegliwościach czasem jeszcze potrafił coś palnąć w swoim stylu i rozbawić wszystkich dookoła. Widać jaką siłę ma muzyka bo potrafiła działać u niego terapeutyczne cuda. Myślę, że niejedna łza na tym filmie poleci. Zobaczcie bo warto choć ciężko się to ogląda... Ja teraz biorę się za książkę

PUTRIDITY - Morbid Ataraxia (2025)

  Myślę że fanom brutalnych dźwięków specjalnie tej nazwy nie muszę przedstawiać ale dla tych co nie znają garść podstawowych informacji. Putridity to początkowo projekt jednoosobowy zmajstrowany przez gitarzystę Andrea Aimone. Demówki trzaskał jeszcze sam ale już debiutancki album z 2007 roku pt. "Mental Prolapse Induces Necrophilism" nagrał już z pełną załogą. Od poprzedniego albumu minęło już 10 lat ale dwa lata temu po ogarnięciu nowego składu dostaliśmy epkę "Greedy Gory Gluttony". Teraz dostajemy nowy, a w sumie dopiero czwarty, album włoskiej ekipy. Do rzeczy zapewne powiecie, jak muza? Otóż moi drodzy to kosa niesamowita. Jednocześnie piękny i obleśny, odpychający i przyciągający, przeklęty i błogosławiony a jednym słowem mówiąc łomot. Co za natężenie piekielnych dźwięków, gitarowa brutal death metalowa chłosta w każdej sekundzie, ekstremalna soniczna nawałnica. Nie sposób docenić niesamowitej pracy perkusji która przy całym szaleństwie wali z niesamowitą pr...