Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z luty, 2023

DRAGON - Unde malum (2023)

  "Unde Malum" to druga płyta Smoka po powrocie na scenę. I szczerze?  Poprzedni album "Arcydzieło zagłady" mnie nie zachwycił, wręcz zaskoczył swoją przeciętnością. Bo od takiego składu to oczekiwania miałem nieco większe. Tym razem jest inaczej bo "Unde Malum" to płyta pod każdym względem lepsza od poprzedniczki, pod każdym! Przede wszystkim to co najważniejsze. Dostajemy dużo lepsze kompozycje. Urozmaicone (utwór tytułowy!!!), z ciekawszymi riffami i melodiami. Kolosalny postęp jeżeli chodzi o wokal i jego linie. Wszystko jest bardziej dopracowane, zróżnicowane i spójne niż na "Arcydziele". Duży progres jak dla mnie. Świetnie wypada również sekcja. Perkusja z basem pełnią na tym albumie bardzo ważną rolę i pozwalają utrzymać właściwą dynamikę przez cały czas jego trwania. Gitary często wyrzucają łamane riffy ale nic nie jest przekombinowane i jako całość - słucha się tego bardzo dobrze. Teksty w całości po polsku kręcą się wokół tytuły płyty. ...

OLD SKULL - The Cult (2022)

 Debiutancki album tej death metalowej ekipy z Leszna miał premierę wprawdzie rok temu, ale jeżeli ktoś z was się jeszcze z nim nie zapoznał to gorąco do tego zachęcam. Leszno generalnie kojarzy mi się z drużyną Unii która wielokrotnie zdobywała tytuł mistrza Speedway ligi. I można przy odsłuchu albumu zaliczyć podobne przeżycie jak na meczu jeżdżących w kółko facetów. Przyjdziesz niezaznajomiony z tematem, siądziesz na wirażu za blisko i dostaniesz żużlem w ryj. I tak samo jest z muzyką Old Skull. Weźmiesz, włączysz i jak nie jesteś przygotowany na uderzenie, niechybnie dostaniesz po mordzie. A konkretnie to raczej po uszach. Bo Old Skull gra dla świadomych metal maniax, tacy co wiedzą co to klasyka w death metalu i są przygotowani, że nie usłyszą tu klimatycznych pasaży, budowania atmosfery czy rzewnych melodyjek udających metal. Nie, tu już od początku wiadomo o co chodzi. Sprzężonko i napierdalanka. Z szacunkiem dla dawnych mistrzów ale bez totalnej zrzynki. Mix brytyjsko - szw...

Hellriper - WarlocksGrin & Withered Hags (2023)

  James McBain powraca ze swoim projektem Hellriper i nadal sieje prawdziwy zamęt na metalowej scenie. Tym razem wziął sobie Szkot na celownik opowieści o Wiedźmach i Czarownikach z Orkadów czyli takiego szkockiego zadupia na Morzu Północnym.  Na nowym albumie James rozwija swój styl i prezentuje coraz dojrzalsze kompozycje. Słyszalny jest również jego rozwój jako muzyka, z wydawnictwa na wydawnictwo staje się lepszym instrumentalistą. Pozostaje przy tym jednak wciąż autentycznym i wiarygodnym pasjonatą metalu. To niewiarygodne wręcz jak sprawnie łączy on melodię z wściekłością i agresją. Liczne linie melodyczne nie osłabiają przekazu tylko jeszcze go wzmacniają. A w tym metalowym tyglu wymieszane jest bardzo wiele składników. W Hellripper zręcznie się one łączą i dostajemy album który jest zajebistą metalową rozrywką. Gdzie speed/thrash/black/heavy pięknie razem się uzupełniają. Lubię takie bezpretensjonalne granie. Dodam jeszcze tylko słówko o brzmieniu. Idealne. Słuchać gło...

TERRESTRIAL HOSPICE - Caviary To The General (2023)

  "Caviary to the general" to drugi album polskiego black metalowego duetu w skład którego wchodzą Inferno i Skyggen, znany u nas raczej jako Paimon. Czyli goście którzy w wielu metalowych kotłach mieszali i chyba nie trzeba ich przedstawiać. Kilka dni temu wypuścili na powierzchnię ziemi prawdziwą bestię. Bo tu jest piekielna ciemność która pochłania każde światło. Wściekły, agresywny, organiczny black metal. Zimny i ponury. Surowy ale z wieloma smaczkami powodującymi, że jest to materiał który choć porusza się w dosyć wąskiej stylistyce, ma własną duszę i charakter. Już otwarcie nie pozostawia żadnych wątpliwości. Tu nie będzie budowania klimatu, puszczania oczka do słuchacza. To jest od razu atak. Masywny i bezlitosny, taki w stylu jadowitego Urgehal. Aaaarghhh! Jakie to dobre. Następny "In the streams of phlegothon" rozwala niesamowicie prowadzoną gitarą. Pozostaje ona potem z nami bardzo często, wysyłając szereg zabójczych riffów. Jak posłuchacie to będziecie w...

MEMORIAM - Rise to Power (2023

  To już piąty album tej dowodzonej przez Karla Willettsa ekipy. Ekipy która ciągle zmaga się z porównaniami do Bolt Thrower, wg mnie niepotrzebnymi, bo to jednak inny zespół jest. Ale co do nowej płyty. Nie wiem jak Wy, ale troszkę jestem zawiedziony. Chyba miałem jednak nadmierne oczekiwania. Pierwsze płyty Memoriam zupełnie mi nie podchodziły, ale poprzedni album "To the End" wszedł mi zajebiście i myślałem, że ten też będzie miał podobną siłę rażenia. No ale jakoś nie. To znaczy tak, to nie jest słaby album. Ale wytrzymuję z nim do końca chyba tylko dlatego, że mam kurewską słabość do wokalu Karla, który pomimo 56 lat na karku wciąż daje radę. W szybszych fragmentach jest dobrze, zespół się ładnie napędza i jest odpowiedni ciężar i moc. Brzmią jak atak w zwartym szyku bojowym. Problem, jak dla mnie oczywiście, zaczyna się gdy zwalniają. Jakoś nie mogę znieść tej rzępolącej gitary. No jest w tych momentach po prostu nudno. Niestety. I kompozycyjnie tez tak trochę bez wyra...

Deiquisitor – Apotheosis (2023)

  No i ciach, mamy czwarty album prawdziwych weteranów duńskiej sceny metalowej. Album który z pewnością nie zawiedzie dotychczasowych fanów tej szacownej załogi. Na "Apotheosis" znajdziemy wszystko to, za co ich uwielbiamy. Nienawistny, szybki i agresywny death metal. Z pewnością spodoba się tym, którym podobały się niedawno opisywane przeze mnie materiały Nothingness, Conjureth czy Skullpture. Jest brutalnie old schoolowo ale z wyraźnym własnym dodatkiem. Z płyty na płytę słychać zresztą rozwój i coraz lepsze kompozycje. Nadal są cudownie nieokiełznani ale poziom ich muzycznego zwyrodnienia osiąga nowe granice. Bardzo to wszystko ładnie smakuje, a słuchanie dzikich gitarowych rytmów z szaloną, ale trzymaną dzielnie w ryzach perkusją, to prawdziwa muzyczna uczta. No i naprawdę zabójczy growl to też kawał kapitalnej roboty. Także uwaga death maniacy. Słuchać głośno. Tak trzeba. Polecam gorąco.

NOTHINGNESS - Supraliminal (2023)

  Minnaepolis do tej pory kojarzyło mi się z tym, że leży w stanie Minnesota nad Missisipi i posiada drużynę NBA Timberwolves. Teraz będzie mi się też kojarzyło z kapelą, która jak wszystko pójdzie dobrze, podbije death metalowy świat. Nothingness. Ich najnowszy, drugi w karierze album, to wielomilowy krok w tym kierunku, potężny skok tak naprawdę. Potężny tak jak death metal proponowany przez Amerykanów. Ten konglomerat wielu znanych wpływów i inspiracji w ich wykonaniu tworzy nową jakość. Przede wszystkim brzmienie. Przestrzenne, gęste, duszące, genialnie wyprodukowane. Do tego miażdżące riffy, cały wachlarz różnych stylów. Od dysonansowych machinacji po brutalną zagładę. Pojawiają się nawet Core tematy ale nie w stylu różnych wynaturzeń deathcore'wych, nie, nie. Bo tu te zagrania tylko wzmacniają jeszcze wrażenie totalnego rozpierdolu i uczucia rozgniatanych płuc. Do tego szalona perkusja, cały czas napędzająca resztę kapeli. To wielka sztuka połączyć taką ilość wpływów w spój...

OUIJA - Fathomless Hysteros (2022)

  Pochodząca z gorącej Hiszpanii OUIJA nie dostarcza nam swoich albumów zbyt często. "Fathomless Hysteros" to zaledwie 3 album tej istniejącej od 1997 roku kapeli. Ale jak to mówią lepiej późno niż wcale i także oto jest. Nowe dzieło Midgarda i spółki. Dodam od razu - bardzo dobre dzieło. Ouija serwuje nam black metal który jest mixem fascynacji czarną sztuką z melodyjnych rejonów Skandynawii z mrocznym i atmosferycznym klimatem południa Europy. Właśnie ten mroczny, tajemniczy klimat jest cechą główną tego albumu. Jest melodyjnie ale z odpowiednią dawką surowego chłodu. Lubię takie mieszanki. Czasem słychać wręcz heavy metalowe riffy okraszone diabelskim pierwiastkiem. Album jest urozmaicony, kompozycje różnorodne, potrafiące zatrzymać słuchacza na dłużej. Do tego potężna perkusja, fantastycznie brzmiące tremola i agresywny bas. I mroczny wokal Midgarda, kojarzący się z charakterystycznymi mistrzami hellenic black metalu. Ouija nie zawodzi, także jeżeli lubicie taki rodzaj ...