No to tak od razu szczerze Wam napiszę. Po pierwszym przesłuchaniu debiutanckiego albumu tej szczecińskiej bandy nie byłem zachwycony. Stwierdziłem, że takiego grania jest teraz od chuja i to niczym się nie wyróżnia ( o ja durny...). Po drugim przesłuchaniu nadal nie byłem zachwycony, ale gdyby całość miała tak zajebiste i wpadające w ucho metalowe bestialskie melodie jak w "Ritual" albo "Carnage" to byłoby całkiem spoko. Przy trzecim odsłuchu, stwierdziłem, że jest całkiem spoko ale gdyby było więcej tak zajebistych riffów i bestialskich melodii jak w "Ritual", "Carnage", "Deadly Winter" albo "Human Holocaust" to byłoby zajebiście. Po czwartym odsłuchu podoba mi się już każdy moment, w każdym utworze są zajebiste riffy i opętanie chwytliwe kompozycje. Jak bardzo chujowo słuchałem za pierwszym razem, że wyciągnąłem takie chujowe wnioski? Nie wiem. Ale nie popełnijcie grzechu zaniedbania. I jeśli tak jak ja dokonacie chujoweg...
Kopie materiałów z bloga facebook: rg heavy world